Dolina Nieradki w wiosennym słońcu – 23.04.2017 r.

Wielokrotnie na stronie pokazywałem swoje polowania i wędrówki po łąkach i nieużytkach doliny Pszczynki. Z pewnością, w tym łowisku jest to najbardziej rozległa i łowiecko atrakcyjna przestrzeń ale nie jest to jedyne miejsce warte pokazania. Tym razem wybrałem się z aparatem na rozległe, torfowe łąki pokrywające widły Nieradki i Starego Kanału (cieku) Branickiego.

Tegoroczny kwiecień nie rozpieszcza nas ani temperaturą, ani bezchmurnym niebem lecz tym razem św. Hubert dał chwilę niezłej pogody, co pozwoliło na zrobienie małego fotoreportażu. Rozpocząłem od starej, przedwojennej i zarośniętej już kopalni piasku, znanej w miejscowym, jak również w łowieckim przekazie, jako Zandgruba. Tam zostawiłem samochód. Od tego miejsca zszedłem do łożyska Nieradki, wzdłuż jej biegu przeszedłem do Starego Kanału Branickiego, dalej dotarłem do Torfiaków i wróciłem do samochodu drogą biegnącą po nasypie Nowego Kanału Branickiego.

Kto zna te strony będzie wiedział, kto nie zna, musi uruchomić wyobraźnię i zdać się na prezentowane poniżej obrazy. Przyjemnie było oglądać wiosenne życie. Na ciekach wodnych podrywały się co chwilę pary krzyżówek, spotkałem kilka bekasów zrywających się w charakterystyczny sposób z podmokłych fragmentów łąki -jedną z par udało mi się nawet uchwycić na zdjęciach. Widziałem sporo saren, a z okolicy Torfiaków dobiegały stale odgłosy tokujących kogutów bażanta. Po drodze mijałem posypy dla bażantów odpoczywające po zimowej pracy i czekające spokojnie na kolejny sezon dokarmiania. Torfiaki widziane w popołudniowym słońcu pokazały swoje tajemnicze, prawie rojstowe oblicze. Na zdjęciach pokazuję też świeżo przez Kolegów zamontowane budki lęgowe dla kaczek. Jednym słowem, udane popołudnie, ładujące świeżą energią, wyczerpane zimą akumulatory.