Ostatnie dni spędziłem na Ukrainie, mając możliwość wzięcia udziału z Gapą w polowaniu na przepiórki. Gospodarzem była Anatolij, v-ce szef Ukraińskiego Klubu Wyżłów. Miałem też okazję spotkać się z szefem Klubu Wyżłów w Winnicy, Ihorem, znanym zapewne dobrze wielu polskim kynologom z konkursów w Lublinie. Poniżej zdjęcia z polowania, którym, ze względu na prawdziwie afrykańskie upały, mogliśmy się cieszyć jedynie przez może 2 godziny wczesnego poranka.
Warto chyba rozpocząć w Polsce dyskusję o przywrócenie przepiórki łowiectwu, gdyż jej stan, szczególnie w południowo-wschodniej Polsce, jest co najmniej dobry, o czym miałem okazję przekonać się osobiście w ostatnich latach wielokrotnie.
Na zdjęciach można też zobaczyć obrazy z ośrodka łowieckiego, prowadzonego w okolicy gdzie odbywało się polowanie. Co charakterystyczne, właścicielom i organizatorom tego ośrodka do głowy nie przyszło, że można polować bez wyżłów, co dokumentują zdjęcia.
- Bladym świtem przeloty kaczek a teraz spotkanie przed wyjściem na przepiórki
- Słońce powoli wstaje nad horyzontem przełamując poranny chłód
- To nasze łowisko – rozległe ściernisko po przenicy z pasami nieużytków i rozległym łanem kukurydzy na końcu
- Anatol w bojowym rynsztunku. Widać jeszcze ślady jego porannego “nurkowania” w trzcinowisku
- Manok
- Gapa stójka
- Dołącza się Ergo, pies Anatola
- Piękna, podwójna stójka do przepiórki
- Kolejne stójki
- Kolejne obrazy z polowania
- Kolejne obrazy z polowania
- Kolejne obrazy z polowania
- Piękna współpraca
- Krótka historia jednej przepiórki 1
- Krótka historia jednej przepiórki 2
- Krótka historia jednej przepiórki 3
- Krótka historia jednej przepiórki 4
- Krótka historia jednej przepiórki 5
- Krótka historia jednej przepiórki 6
- Upał coraz większy – kończymy
- Upał coraz większy – kończymy
- Ośrodek łowiecki na Podolu – specjalność introdukowany w czasach ZSRR jeleń usuryjski (Dybowskiego)
- Rzut oka z ambony na przedpole
- Pozostawiona w samochodzie Gapa nie wytrzymała i ….. po drabinie wlazła na ambonę!! Dla niej nigdy nie było przeszkód nie do pokonania!
- Łowczy tego ośrodka
- W wyschniętym potoku dziki wyszukują bardziej wilgotnych miejsc
- Setki hektarów kukurydzy, soi a nieco dalej słonecznika – baza pokarmowa do pozazdroszczenia
- Mała zasiadka na kozła czy dzika. W tym miejscu wychodzi podobno wspaniały rogacz.
- Ciekawe – na Ukrainie nie płaci się za szkody łowieckie! Raj.
- A to już baza w ośrodku a dokładnie sympatyczna restauracja na stawie
- Część hotelowa. W środku naprawdę niczego nie brakuje.
- Ruszamy na obiad – pieczeń z jelenia Dybowskiego!
- W ośrodku jest duża bażantarnia dlatego nikt sobie nie wyobraża polowania bez wyżła
- Kolejny świt zastaje nas w kolejnym łowisku. Ta przestrzeń ma swoją magię.
- Kolejny świt zastaje nas w kolejnym łowisku. Ta przestrzeń ma swoją magię.
- Po pierwszej godzinie polowania krótki odpoczynek który Koledzy z Ukrainy zawsze bardzo celebrują
- Po krótkiej chwili mamy prawdziwą ucztę na polu a na szybko rozpalonym ognisku gotuje się woda na herbatę. Super!
- Po krótkiej chwili mamy prawdziwą ucztę na polu a na szybko rozpalonym ognisku gotuje się woda na herbatę. Super!
- Po chwili ruszamy w teren. Anatol z synem
- Kolejna wspólna stójka.
- Poza kadrem szybki, precyzyjny strzał Anatola i jest!!!
- Gapa szybko znajduje ptaka
- Anatol ze zdobyczą
- Piękne zakończenie tego poranka
- Piękne zakończenie tego poranka
- Piękne zakończenie tego poranka



Witam Panie Zbigniewie,
“Warto chyba rozpocząć w Polsce dyskusję o przywrócenie przepiórki łowiectwu, gdyż jej stan, szczególnie w południowo-wschodniej Polsce, jest co najmniej dobry, o czym miałem okazję przekonać się osobiście w ostatnich latach wielokrotnie.”
To jest deczko zlozone.
Generalnie nie wiadomo. Mimo ze znaki na niebie wskazuja ze mogloby byc ich wiecej. To sie wiaze z biologia tego gatunku.
Jedna z hipotez mowi, ze przyczyna wzrostu populacji tego ptaka wiaze sie ze sytuacja w Pn. Afryce gdzie w w ostatnich dekadach
w zwiazku z kultywacja milionow hekatarow polpustyni – nawadnianie, uprawy – stany tych ptakow i warunki zimowania sie
diametralnie zmienily. A do Europy dociera “nadwyzka” , ktora sie jednak nie rozmnaza – nie wykazuje sukcesu rozrodczego .
Temat byl referowany w ub. roku podczas sympozjum naukowego “Polowanie i ochrona gatunkowa” w Jenie. Zorganizowanego
przez jeden z odrazajacych, brudnych i kapitalistycznych modeli myslistffa.
W sumie podyskutowac sobie mozna, ale nie wrozylbym takiej dyskusji widokow na jakas przepiorke w smietanie, tym bardziej,
ze jej podstawy moga byc najwyzej mniemanologiczne. Tak naprawde tym gatunkiem w naszym kraju nie zajmuje sie nikt.
Nie wiem czy 10 czy 5 % mysliwych potrafi tego ptaka odroznic od kuropatwy. O innych detalach nie wspominajac.
pozdrawiam
daka
Szanowny Kolego,
Zacząłem drążyć ten temat po ostatnim wyjeździe na przepiórki na Ukrainę. Moim zdaniem jest pole do działania. Napiszę o tym jak otrząsnę się z napierającej rzeczywistości, a jest sporo ciekawych wątków. Sprawa moim zdaniem nie jest wcale przegrana, co więcej, zmienia kierunek działania – najlepszą metodą obrony jest, jak wiadomo, atak. Są polskie publikacje badające problem.
W najbliższym czasie “dam glos” w tej sprawie.
Pozdrawiam