Być może połowa listopada to zbyt wcześnie żeby podsumowywać cały rok 2010 ale mnogość zdarzeń tegorocznych skłaniają mnie do zapisania tych refleksji. W tym roku byłem na kilku ważnych imprezach kynologicznych, dobranych w taki sposób aby poznać sposób organizowania konkursów wyżłów w Czechach i Niemczech, jak również naocznie przekonać się o jakości wyżłów krótkowłosych u naszych zachodnich i południowych sąsiadów. Szczęśliwie mieszkam około 50 km od granicy z Republiką Czeską a największe tegoroczne konkursy wyżłów krótkowłosych, uważane za mistrzostwa świata dla tej rasy, czyli Konkursy im. Dr Kleemanna organizowane przez Niemiecki Klub Wyżła Krótkowłosego, odbywały się w tym roku na terenie Austrii, tuż przy zachodniej granicy Czech a więc nie dalej jak 350 km ode mnie. Te zawody były oczywiście podsumowaniem moich wyjazdów o czym na koniec.
Zacząłem od wyjazdu do niedalekiego Albertovca, gdzie na terenie dużej i pięknie zorganizowanej, prywatnej bażantarni znany czeski hodowca i znawca wyżłów Ludek Muller organizował 2 Memoriał im. Jitky Hromadove w dniach 31.07.-01.08.2010. Konkurs składał się z konkurencji polnych, leśnych oraz na wodzie, całość wymagała oczywiście przygotowania wszechstronnego ale cechą czeskich konkursów, zresztą bardzo mądrą moim zdaniem, jest możliwość wykonania przez psa tylko części całego programu a więc osobno klasyfikowana jest każda z wymienionych części. Ukończenie osobne każdej z nich daje dyplom i proporcjonalną ilość punktów do całego memoriału. W zawodach wzięło udział 20 psów rasy wyżeł niemiecki krótkowłosy, szorstkowłosy, czeski fousek, pointer, wyżeł węgierski. Sędziowało zawody 15 sędziów (!!) czemu się nie można dziwić ponieważ pełny program obejmował ponad 20 różnych konkurencji. Cały memoriał trwał 2 dni. Uroczysta oprawa całości oraz liczni kibice stwarzali naprawdę świetną atmosferę. Do ostatniego sygnału pozostali wszyscy uczestnicy, niezależnie od uzyskanego w czasie konkursów wyniku. Tylko czeskim kolegom pozazdrościć. Ponieważ byłem tylko obserwatorem a więc osobą swobodnie dysponującą swoim czasem a Ludek Muller prowadził 3 psy, w tym psa z mojej hodowli (FIORD CZARNY DWÓR ze Skolnitego) miałem, być może niepowtarzalną okazję bezpośredniej obserwacji, przez cały konkurs, jego pracy.
Jakie wrażenia? Po pierwsze zwracały uwagę pewne różnice w wymaganiach sędziów, w stosunku do naszych konkursów wielostronnych, oczywiście zależne od różnic regulaminowych. Mam tu na myśli np. nie karanie psa obniżeniem punktacji, za położenie kaczki przy aporcie z wody, jeżeli wynikało to z chęci poprawienia chwytu a nie robiło wrażenia małej pewności aportu. Podobnie nikogo nie karano za to iż pies otrzepał się z wody przed oddaniem aportu. Mnie osobiście takie podejście bardzo odpowiada. Mniej mi odpowiada natomiast wymaganie od psa “bezmyślnego okładania” wody w poszukiwaniu kaczki, której nie ma na lustrze wody. Doświadczony pies po prostu wie, że nie ma po co pływać po pustej przestrzeni i woli iść w szuwary, co jest w myśl czeskiego regulaminu błędem. Wspaniałe wrażenie robiła dyscyplina psów leżących przy przewodniku w czasie leśnego pędzenia lub inscenizacji polowania zbiorowego na kaczki. O dziwo mało było zwierzyny w łowisku (w bażantarni jeszcze nie nie było sprowadzanych z Polski bazantów) i psy oceniane były ze stójki do bażanta z przywiązanym do cieków sznurkiem! Pojedyńcze zające też tylko sporadycznie dały możliwość oceny reakcji psa, psy nie spotykające zająca otrzymywały z respektowania ocenę 3. Poziom wyszkolenia psów, które widziałem w pracy był wysoki, natomiast ich praca w terenie zróżnicowana i raczej zdominowana przez duże wymagania związane z dyscypliną. Ciekawostką dla mnie były pracujące, jako psy wszechstronne pointery co podobno jest czeską specyfiką. Pracowały zresztą bardzo dobrze, niestety kosztem piękna pracy w polu. W konkursie brała udział 1 suka wyżeł niemiecki krótkowłosy z Polski, HEDER Moon Eyes, zajęła w konkursie wszechstronnym 11 lokatę z dyplomem II stopnia, FIORD CZARNY DWÓR ze Skolnitego będący obecnie własnością Aleksandra Gapona występował na zawodach jako pies ukraiński i uzyskał dyplom I stopnia z konkurencji polnych i wodnych. Obok oczywiście psów czeskich były też psy ze Słowacji i Holandii. Wygrała konkurs wspaniała wyżlica węgierska prowadzona przez Jiri Indra. Po tym doświadczeniu postanowiłem pojechać na konkurs do Czech z moimi sukami, zdecydowałem się na Memoriał im. Milana Novotneho, który prowadzony jest w oparciu o regulamin IKP (tłum. Międzynarodowy Konkurs Wyżłów Krótkowłosych) Niemieckiego Klubu Wyżła Krótkowłosego rozgrywany co 2 lata naprzemiennie z Konkursem im. Dr Kleemanna.


Leave a Reply