Wspomnienie wiosny w łowiskach Wielkopolski i Pomorza Zachodniego
Praktycznie skończył się bogaty w wydarzenia sezon 2010/2011, co prawda można jeszcze polować na bażanty, ale rzadko daję się skusić na polowanie o tej porze. Zwierz przygotowuje się do wiosennego wysiłku, potrzebuje spokoju i oddechu po zawsze ciężkiej zimie. Ten czas wolę przeznaczyć na trening z psami, spokojne przeanalizowanie sezonu.
W tym roku tak się szczęśliwie ułożyło, że dwie siostry Flory, Fryga i Furia wydadzą na świat kolejne pokolenie wyżełków, co dla hodowcy jest zawsze źródłem satysfakcji, tym bardziej, że mioty zapowiadają się naprawdę wspaniale.
Polskie przedwiośnie jest długie i zawsze tęskno do pierwszej zieleni.
Postanowiłem zamieścić parę zdjęć wykonanych przez Igora w łowiskach Wielkopolski i Pomorza. Dla mnie ich oglądanie zastępuje promienie słońca, o które tak trudno w ostatnich tygodniach.
Piękna polska rasa – gończy polski
Pies myśliwski to przecież nie tylko legawiec, różne są łowiska i różne tradycje polowania z psem. Piękną polską tradycją jest polowanie z gończymi. Bory co prawda nadal, dzięki roztropności ludzi, bogate w zwierza ale nie tak jak przed wiekami, poprzecinane granicami, drogami i ludzkimi osadami. Cieszyć się trzeba, że piękna polska rasa, odbudowana przez pasjonatów polskiej tradycji kynologicznej i łowieckiej znalazła sobie miejsce we współczesnym polskim łowiectwie, choć w innej niż tradycyjna formie. Gratuluję Igorowi kolejnego nabytku, pięknej brązowej suczki gończego polskiego. Niech Wam Bór Darzy.


Leave a Reply