Wstęp

Piękna i trwająca przecież od setek lat tradycja polowania z wyżłem w Polsce zamiera na naszych oczach. Odbywają się co prawda corocznie liczne próby polowe dla młodych psów, field trialsy i konkursy wielostronne dla psów starszych, ale zainteresowanie nimi i udział w nich szerszego grona myśliwych jest raczej symboliczny. Na tych imprezach spotykają się głównie pasjonaci pracy z wyżłem, niestety nieczęsto ze swoimi pupilami polujący oraz hodowcy szukający podstawowego dyplomu dopuszczającego psa do hodowli. Z żalem, ale i podziwem patrzę na liczny udział myśliwych w podobnych konkursach, u naszych południowych i zachodnich sąsiadów. W Niemczech na duże konkursy, szczególnie dla rasy wyżeł niemiecki krótkowłosy, przyjeżdżają setki uczestników i kibiców. Dodać należy, że właśnie kibiców, a nie gapiów, a więc osób dobrze znających temat i potrafiących rozumieć przebieg prób, zachowanie psów i decyzje sędziów. Imponował mi liczny udział kobiet, które towarzyszyły polującym mężom, ale również licznie brały udział w zawodach. Żeby mieć możliwość zaprezentowania psa na największych imprezach, trzeba w eliminacjach udowodnić poziom jego wyszkolenia. Podobnie jest w Czechach i na Słowacji. Dlaczego u nas jest inaczej?

Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie, przyczyn jest zapewne wiele: słabe stany zwierzyny drobnej w większości naszych łowisk, przy narastającej ilości zwierzyny grubej, dającej szansę aktywnego realizowania pasji łowieckiej, brak ugruntowanej tradycji polowania z wyżłem, w czasach, w których łowiectwo ma coraz bardziej plebejski i masowy charakter, brak dobrego prawa wspierającego tradycję takiego polowania, ukształtowanie zwyczajów gdzie wynik, a nie sposób polowania są podstawowym kryterium oceny jakości i wreszcie czynnik ekonomiczny (dla kilku czy kilkunastu polowań w roku trzeba przecież naszego pupila utrzymywać i szkolić wiele lat).

Z Jagą i Florą na konkursach w Czechach 23.06.2011

Bardzo bym chciał aby tworzona strona pokazująca moje psy myśliwskie, moje i kolegów polowania z psami, ich szkolenie, rywalizację w konkursach i na polowaniach, stała się elementem budowania i kształtowania środowiska myśliwych, potrafiących przenieść w sposób twórczy wielowiekową tradycję w przyszłość. By posiadać dobrze pracujące i piękne zarazem psy myśliwskie trzeba wiele wysiłku, czasu, umiejętności i cierpliwie budowanego doświadczenia. Im więcej osób podejmie ten trud i pozna wspaniały smak wspólnego z pięknym i mądrym zwierzęciem polowania, tym łatwiej przekonamy innych do takiego pojmowania łowiectwa. Kynologia łowiecka jest, co warto też podkreślić, doskonałym obszarem spotkań ludzi z różnych środowisk i krajów, a więc jednym z narzędzi budowania naprawdę Wspólnej Europy.

Na koniec parę słów o sobie: poluję już 38 lat (trudno w to czasem uwierzyć), wcześniej wiele lat jako kibic ojca, w którego rodzinie tradycje łowieckie sięgają w bardzo daleką przeszłość, nawet babcia miała kilka wilków na rozkładzie (jak głosi rodzinna tradycja), a nie ona dała początek pasji polowania w rodzinie. W kresowym domu rodzinnym ojca psy myśliwskie były naturalnym elementem życia. Pamiętam opowieści ojca o powojennych polowaniach z wyżłem na kuropatwy w Wielkopolsce, zające na Lubelszczyźnie, gdzie rozkłady na myśliwego na dzień przewyższały roczne rozkłady w niejednym dzisiejszym województwie na rok. Już jako świadomy kibic ojca wielokrotnie brałem udział w polowaniach na kuropatwy, gdzie strzelano do 40 sztuk/dzień, na myśliwego. Towarzyszył nam w owym czasie wyżeł niemiecki szorstkowłosy BIM (rodowodowo ATOM z Szyszkowic, Zwycięzca Polski na wystawie w Poznaniu w 1972 roku), zwany z powodu talentu łowieckiego i pasji profesorem. I tak już zostało, pomimo, że mam szczęście polować w kole mającym bardzo wysokie stany zwierzyny grubej i wspaniałe rykowiska, polowanie z wyżłem pozostało moją największą pasją do dzisiaj. Od 1982 r. mam zarejestrowaną hodowlę “ze Skolnitego”, w której rodziły się mioty ras jamnik szorstkowłosy, niemiecki terier myśliwski, a ostatnio labrador retriever i wyżeł niemiecki krótkowłosy. Nie jestem zawodowym hodowcą, dla psów kradnę godziny z codziennej aktywności, ale moim celem i ambicją jest posiadanie psów o najwyższej jakości eksterierowej i użytkowej. Zapraszam na stronę, liczę na wsparcie i uwagi, które pozwolą mi czynić ją coraz ciekawszą.