Kol. Zbigniewie, startowały 3 psy z Polski:
wwk Fenomena Team ZEMES – przewodnik Ewa Błauciak,
wwk Fenomena Team YOSHIHIRO – przewodnik Tomasz Wiński,
wwk CYRANO Grey Eminence – przewodnik Tomasz Patejuk.
Archie Keiviento startował w barwach Holandii, a prowadził go Marcel Driezes.
W mojej opinii na pochwały zasługują Ewa Błauciak i Tomasz Patejuk, którzy debiutują jako przewodnicy w tego typu konkursie, a psy przez nich prowadzone są pierwszymi, jakie mieli okazję szkolić, przy czym Kolega Patejuk prowadził 13 miesięcznego psa.
Gdyby w Polsce były takie możliwości do szkolenia psów, jakie mają Czesi i takie regulaminy, by w łowiska mógł wyjść jedynie myśliwy z wyszkolonym i sprawdzonym psem myślę, że psy z Polski odnosiłyby dużo większe sukcesy na arenie międzynarodowej.
Póki co, by wyszkolić psa w Polsce problemem jest nawet doproszenie się w OHZ-tach o zdechłego bażanta na aport…
Starty gdziekolwiek Polskich psów i ich osiągnięcia, to tylko i wyłącznie ciężka praca grupy pasjonatów i można się o tym dowiedzieć np. wyłącznie z Pana strony, co jest bardzo cenne. Za to na stronach PZŁ możemy poczytać o regionalnych zawodach strzeleckich, a nie ma miejsca na kynologię…
Również z przykrością można stwierdzić, że Klub Wyżłów w Polsce zajmuje się jedynie przeprowadzeniem jednej wystawy w roku i wydaniu rocznika… i obradowaniem o zniesieniu górnej granicy wieku dla psów biorących udział w PP, co totalnie zaprzecza sensowi ich przeprowadzania.
Zatem retorycznie można by zapytać: Qui Vadis polska kynologio łowiecka…?
Dziękuję za konkretny komentarz. Przepraszam za niedopatrzenie związane z trzecim psem z Państwa grupy. Wyniki na szczęście są kompletne a na stronie zaraz poprawię. Co do Archie Keiviento to choć prowadzony był przez holenderskiego przewodnika ale pochodzi z polskiej hodowli i w Polsce był układany tak, że myślę iż niech zostanie nadal polskim wyżłem.Co do pozostałych uwag nic dodać, nic ująć taka jest kynologiczna rzeczywistość w Polsce. Co do szkolenia w OHZ-tach – zamierzam w najbliższym czasie napisać parę słów bo PZŁ dysponuje dziesiątkami tysięcy hektarów dobrych łowisk a szkoleń nie ma gdzie organizować. Zresztą systemu szkolenia żadnego nie ma jest tylko system sprawdzianów tak naprawdę nie wiadomo czemu służący bo można spokojnie działać z psem w łowiectwie bez żadnych konkursów. Jak ludzie tego nie zmienią to tak zostanie do końca świata – niestety.
Darz Bór i jeszcze raz gratuluję dobrych wyników, zresztą nie tylko w tym memoriale.
Zbigniew Ciemniewski
DZIĘKUJĘ bardzo za umieszczenie nas w swoim reportażu 🙂 miło mi było bardzo się z Tobą spotkać i porozmawiać, szkoda, że tak krótko ale mam nadzieję, że nadrobimy 🙂
Archie jak to on…zawsze nie wiadomo skąd i w “czyjej fladze startuje” ha ha ha.. Najważniejsze, że to MÓJ Archie 🙂 a propo uzupełnienia Archie otrzymał również wyróżnienie za NAJLEPSZĄ PRACĘ NA WODZIE 🙂 z tego co mi mówili później sędziowie to wyróznienie to było rozgrywane pomiędzy Marleyem a Archiem – jednak z tego co ustnie powiedzieli mi sędziowie tylko Archie z wszystkich psów znalazł kaczki i za nimi podążał…. i stad dla niego to wyróżnienie 🙂
Pozdrawiam mocno i trzymam kciuki za małe Skolnitki :))
Dziękuję za komentarz. Jeżeli chodzi o wyniki to mam tylko oficjalny zapis ze strony Rady Łowieckiej w Opavie i taki dałem na stronie aby nie popełnić żadnego błędu. Wiem, że Archi jest świetny w wodzie a przy tym ma już duże doświadczenie, co jest niezwykle istotne. Szczeniaki mają się świetnie, w najbliższych dniach dam na stronie kolejne zdjęcia bo rosną dosłownie z godziny na godzinę.
Pozdrowienia
Zbigniew Ciemniewski
Kol. Zbigniewie, startowały 3 psy z Polski:
wwk Fenomena Team ZEMES – przewodnik Ewa Błauciak,
wwk Fenomena Team YOSHIHIRO – przewodnik Tomasz Wiński,
wwk CYRANO Grey Eminence – przewodnik Tomasz Patejuk.
Archie Keiviento startował w barwach Holandii, a prowadził go Marcel Driezes.
W mojej opinii na pochwały zasługują Ewa Błauciak i Tomasz Patejuk, którzy debiutują jako przewodnicy w tego typu konkursie, a psy przez nich prowadzone są pierwszymi, jakie mieli okazję szkolić, przy czym Kolega Patejuk prowadził 13 miesięcznego psa.
Gdyby w Polsce były takie możliwości do szkolenia psów, jakie mają Czesi i takie regulaminy, by w łowiska mógł wyjść jedynie myśliwy z wyszkolonym i sprawdzonym psem myślę, że psy z Polski odnosiłyby dużo większe sukcesy na arenie międzynarodowej.
Póki co, by wyszkolić psa w Polsce problemem jest nawet doproszenie się w OHZ-tach o zdechłego bażanta na aport…
Starty gdziekolwiek Polskich psów i ich osiągnięcia, to tylko i wyłącznie ciężka praca grupy pasjonatów i można się o tym dowiedzieć np. wyłącznie z Pana strony, co jest bardzo cenne. Za to na stronach PZŁ możemy poczytać o regionalnych zawodach strzeleckich, a nie ma miejsca na kynologię…
Również z przykrością można stwierdzić, że Klub Wyżłów w Polsce zajmuje się jedynie przeprowadzeniem jednej wystawy w roku i wydaniu rocznika… i obradowaniem o zniesieniu górnej granicy wieku dla psów biorących udział w PP, co totalnie zaprzecza sensowi ich przeprowadzania.
Zatem retorycznie można by zapytać: Qui Vadis polska kynologio łowiecka…?
Dziękuję za konkretny komentarz. Przepraszam za niedopatrzenie związane z trzecim psem z Państwa grupy. Wyniki na szczęście są kompletne a na stronie zaraz poprawię. Co do Archie Keiviento to choć prowadzony był przez holenderskiego przewodnika ale pochodzi z polskiej hodowli i w Polsce był układany tak, że myślę iż niech zostanie nadal polskim wyżłem.Co do pozostałych uwag nic dodać, nic ująć taka jest kynologiczna rzeczywistość w Polsce. Co do szkolenia w OHZ-tach – zamierzam w najbliższym czasie napisać parę słów bo PZŁ dysponuje dziesiątkami tysięcy hektarów dobrych łowisk a szkoleń nie ma gdzie organizować. Zresztą systemu szkolenia żadnego nie ma jest tylko system sprawdzianów tak naprawdę nie wiadomo czemu służący bo można spokojnie działać z psem w łowiectwie bez żadnych konkursów. Jak ludzie tego nie zmienią to tak zostanie do końca świata – niestety.
Darz Bór i jeszcze raz gratuluję dobrych wyników, zresztą nie tylko w tym memoriale.
Zbigniew Ciemniewski
Witam Zbyszku 🙂
DZIĘKUJĘ bardzo za umieszczenie nas w swoim reportażu 🙂 miło mi było bardzo się z Tobą spotkać i porozmawiać, szkoda, że tak krótko ale mam nadzieję, że nadrobimy 🙂
Archie jak to on…zawsze nie wiadomo skąd i w “czyjej fladze startuje” ha ha ha.. Najważniejsze, że to MÓJ Archie 🙂 a propo uzupełnienia Archie otrzymał również wyróżnienie za NAJLEPSZĄ PRACĘ NA WODZIE 🙂 z tego co mi mówili później sędziowie to wyróznienie to było rozgrywane pomiędzy Marleyem a Archiem – jednak z tego co ustnie powiedzieli mi sędziowie tylko Archie z wszystkich psów znalazł kaczki i za nimi podążał…. i stad dla niego to wyróżnienie 🙂
Pozdrawiam mocno i trzymam kciuki za małe Skolnitki :))
Dziękuję za komentarz. Jeżeli chodzi o wyniki to mam tylko oficjalny zapis ze strony Rady Łowieckiej w Opavie i taki dałem na stronie aby nie popełnić żadnego błędu. Wiem, że Archi jest świetny w wodzie a przy tym ma już duże doświadczenie, co jest niezwykle istotne. Szczeniaki mają się świetnie, w najbliższych dniach dam na stronie kolejne zdjęcia bo rosną dosłownie z godziny na godzinę.
Pozdrowienia
Zbigniew Ciemniewski