HUBERTUS Spalski – marzenia o przyszłości

Przed wielu laty, na zaproszenie pewnej firmy farmaceutycznej, światowego potentata w branży, miałem okazję spędzić kilka dni na spotkaniu zorganizowanym dla promocji nowego leku. Zaproszono kilkuset lekarzy z całego świata i w pięknym miejscu pokazywano ideę stosowania nowego specyfiku który, jak wykazały badania, przedłuża życie ludziom z ciężko uszkodzonym sercem. Do dzisiaj pamiętam rozmach tego spotkania ale to, co z pewnością najbardziej utkwiło mi w pamięci, to logika przekazu oczywistej pozornie tezy, że życie jest wielką wartością, jest prawdziwym niebem a każdy dzień pobytu w nim, jest darem bez ceny. Każdy dzień spotkania, wszystkie zdarzenia aranżowane przez organizatorów, cały przekaz medialny budowały w świadomości uczestników obraz na którym chciano budować przyszłość promowanej metody leczenia. Zapyta ktoś – a co to ma do Hubertusa Spalskiego? Ano, ma.

Chciałbym chwilę pomarzyć i zobaczyć wyobraźnią Hubertusa Spalskiego o wyraźnym, ważnym dla wszystkich przekazie, który pozwoli na budowanie przyszłej aktywności środowiska, który uzbroi środowisko w poczucie siły, pewności siebie i da zastrzyk wiedzy potrzebnej do codziennych zmagań z przeciwnościami.

Chciałbym widzieć to piękne miejsce jakim jest Spała wypełnione tłumami oglądającymi pokazy sokolników, pokazy pracy świetnie ułożonych psów myśliwskich, tłumy zasłuchane w popisy wabiarzy – w miejsce tłumów wędrujących pomiędzy straganami zapełnionymi wędliną litewską czy podlaską, “prawdziwym” chlebem i zabawkami dla dzieci. Elementy jarmarkowej popkultury powinny mieć swoje miejsce, bo przecież każde życie toczy się też wokół spraw przyziemnych i zwykłych ale w sercu Hubertusa powinno być to co jest siłą i innością naszego środowiska.

Chciałbym widzieć pokot ułożony zgodnie z regułami sztuki, gdzie w głównej roli występują myśliwi i ich pomocnicy, gdzie Łowczy Krajowy, prowadzący polowanie, składa meldunek Prezydentowi RP a znakomici goście dopełniają obrazu. Chciałbym widzieć pokot na którym Król Polowania i Wicekrólowie są, tego dnia, wśród najważniejszych osób na arenie a nie są wywoływani z tłumu gapiów.

Chciałbym widzieć korowód gdzie na czele, w miejsce odświętnie przybranych amazonek, idą myśliwi pokazując siłę jaka zawsze bije od dziesiątków pewnych siebie, mocnych, idących pod bronią mężczyzn.

Chciałbym wreszcie aby to wspaniałe spotkanie było okazją do zaprezentowania Polski, jej tradycji i kultury Kolegom z Zachodu, przywykłym widzieć Polaków pracujących w swoich fabrykach a nie równych im partnerów.

Chciałbym …..