Program “Ożywić pola” w moim kole – start

Wspominałem niedawno na stronie o planach dotyczących działania na rzecz rozwoju zwierzyny drobnej w moim kole. Dzisiaj parę słów o  rozpoczynającym działanie w ramach tego projektu, spotkaniu z rolnikami gospodarującymi w naszym łowisku.

Spotkanie miało miejsce 1 marca 2015 r. i wzięło w nim udział 28 rolników z kilku miejscowości, w tym wójt gminy obejmującej większość naszego obwodu. Budując listę zaproszonych oparliśmy się na wiedzy środowiskowej kolegi z koła Michała, który sam prowadzi duże gospodarstwo i co więcej, pochodzi z rodziny od pokoleń gospodarującej w tej okolicy.  Zaproszenie skierowaliśmy do osób prowadzących średnie i duże gospodarstwa, wiążących z rolnictwem swoją przyszłość i swoją aktywnością pokazujących, że ich rola środowiskowa będzie w przyszłości rosła.  Z naszej strony stawił się zarząd koła a mnie przypadła rola moderatora tego spotkania.

Plan spotkania był prosty. Zaczęliśmy od poczęstunku w postaci pieczonego w całości dzika nadzianego kaszą a potem siedliśmy do rozmowy o wspólnych sprawach. Przedstawiłem zaproszonym zarząd koła i nasze koło. Myślę, że dla wielu rolników niespodzianką było to, że zarządzamy łowiectwem w tym obwodzie już od 65 lat, że gospodarujemy łącznie na ponad 12 tysiącach hektarów, że w ramach naszego zadania prowadzimy w naszym leśnym obwodzie gospodarkę na ponad 130 ha łąk śródleśnych, mając do tego przygotowane zaplecze techniczne nie gorsze niż w gospodarstwach rolnych. Opowiedziałem o ilości pozyskiwanej zwierzyny i wysiłku który jest potrzebny aby 52 myśliwych, nie zawsze przecież pierwszej młodości, mogło tak duże zadanie realizować. Opowiedziałem o zasadach gospodarki łowieckiej w Polsce oraz o roli koła łowieckiego w systemie.  o zmianach środowiska do których prowadzi obecna mechanizacja i chemizacja rolnictwa. Pokazałem, jak można wspólnym działaniem zmniejszyć zawężanie się bioróżnorodności, prowadzące nie tylko do spadku populacji drobnej zwierzyny ale również ewidentnie szkodliwe dla człowieka.

Przedstawiony rolnikom plan zakłada; 1. inwentaryzację terenów które mogą być przekształcone w użytki ekologiczne, 2. przygotowanie projektów zagospodarowania tak zinwentaryzowanej przestrzeni, 3. wyszukanie źródeł finansowania tego zadania w środkach WFOŚ, ARiMR oraz w środkach gmin na terenie których działamy, 4. etapową realizację zadania rozpisanego na cząstkowe projekty.

Jak odebrano naszą prezentację? Muszę z prawdziwą przyjemnością i satysfakcją powiedzieć, że bardzo dobrze. Spotkaliśmy się z ludźmi związanymi od pokoleń z ziemią na której żyją i pracują oraz z rejonem w którym działamy. Spotkaliśmy ludzi rozumiejących problem, rozumiejących jego wagę, mających wreszcie świadomość, że świat zwierząt potrzebuje przestrzeni znacznie przekraczającej powierzchnię ich gospodarstw. Warto w tym miejscu powiedzieć, że nie zgłoszono w czasie spotkania żadnych zastrzeżeń do wielkości opłat do hektara, na poziomie obowiązującym obecnie, jako nawiązki za aktywność łowiecką na terenie prywatnych gospodarstw.

Co dalej? W czasie spotkania zgłoszono szereg propozycji, m.in. gmina, ustami obecnego na zebraniu wójta, zadeklarowała zainteresowanie projektem i jego praktyczne wsparcie. Zaczniemy inwentaryzację terenu a potem siądziemy do konkretnych propozycji które będziemy uzgadniali już z konkretnymi gospodarzami. Z pewnością nie zabraknie tematów na kolejne spotkanie, tym razem już bardziej robocze.