Parę dni temu wybrałem się z bratem na dziki, na wschodnie rubieże dzisiejszej Rzeczpospolitej. Polowaliśmy na południowych obrzeżach Białowieży, w okolicach śródleśnej enklawy o wdzięcznej nazwie Biała Straż. Pogoda wyjątkowo nie dopisała, gdyż po wielu dniach upałów nadeszło kilka dni załamania z deszczem i bardzo silnymi wiatrami. Cóż, taka łowiecka dola. Warto było zobaczyć ten ciekawy świat pogranicza polsko-białoruskiego z jego specyficzną tradycją, klimatem, cerkwiami w małych miasteczkach ale też prawie dziewiczą przyrodą. Poniżej parę zdjęć z wyjazdu.



Bardzo trafnie udało się Panu oddać klimat Kresów (pochodzę z Kresów więc autorytatywnie mogę to stwierdzić). Jedna tylko uwaga- na polowanie pogoda jest tylko dobra albo bardzo dobra. Darzbór!
Co do pogody, to oczywiście zgoda, ale życia nam ona nie ułatwiła, nie mówiąc już o możliwości zrobienia ciekawych a przede wszystkim dobrych technicznie zdjęć.
Darz Bór