Kolejny już raz Okręgowa Rada Łowiecka w Katowicach, siłami Komisji Kynologicznej, organizowała Międzynarodowe Field Trialsy na terenie obwodu KŁ „Gwardia”. Zawody te od lat mają ugruntowaną dobrą opinię dzięki pięknemu a przede wszystkim zasobnemu w drobną zwierzynę obwodowi kolegów z „Gwardii” oraz dobrej organizacji zawodów. W tym roku na długi majowy weekend zapowiadano dobrą pogodę tak, że nie należy się dziwić stawce 39 wyżłów zgłoszonych do zawodów. Zgłoszono 4 pointery, 2 setery angielskie, 1 setera irlandzkiego, 3 spaniele bretońskie, 1 czeskiego fouska, 6 wyżłów weimarskich krótkowłosych, 1 wyżła weimarskiego długowłosego, 5 wyżłów węgierskich krótkowłosych i 16 wyżłów niemieckich krótkowłosych. Ze zgłoszonych na zawody dotarło ostatecznie 35 psów, w tym 6 wyżłów angielskich. Startowały psy polskie, ukraińskie i włoskie. Sędziowali czołowi sędziowie polscy z szefem Polskiego Klubu Wyżła dr Andrzejem Brabletzem na czele. Stawkę polskich sędziów wspierał jeden z najlepszych hodowców i znawców wyżłów w Europie Ludek Müller z Czech. Psy podzielono na 4 grupy i po krótkim rozprowadzeniu ruszono w teren. Ja, mając w domu ciężarną Florę przyjąłem na siebie rolę sprawozdawcy. Zabrałem się w teren z grupą pierwszą chcąc zobaczyć sposób sędziowania Wojciecha Tarnowskiego oraz Ludka Müllera. W grupie tej było też parę psów które chciałem zobaczyć w polu w tym syna Frygi, Fagota oraz córkę Fulla, Polę. Pogoda zgodnie z zapowiedzią była wspaniała ale dla psów, menerów i sędziów praca w szczerym polu przy temperaturze w południe do 32 stopni była nie lada wyzwaniem. Zwierzyny jak zwykle było dużo jednak im bliżej południa tym trudniej było psom ją wypracować, cóż te zawody mają w siebie wpisane ryzyko warunków zewnętrznych dających różną kartę każdemu z zawodników. Ostatecznie przyznano tylko 14 dyplomów, co niejeden z uczestników potraktował jako porażkę. Zwyciężył zasłużenie spaniel bretoński Bryan prowadzony przez Giuseppe Molinariego zdobywając CACIT oraz CPC, drugie miejsce przypadło dla psa Aleksandra Gapona z Ukrainy ERIK-a vom Jagdhundegestirn (resCACIT + CPC+ ukończony Championat Polowy Polski) a trzecie dla psa HUGO ze Stipek prowadzonego przez Andrzeja Smułkowskiego (CPC). Brawo dla HUGONA i przewodnika!!, jest to niewątpliwy sukces psa wykorzystywanego w „realnym łowiectwie”, który wcześniej nigdy w field trialsach nie startował i któremu warunki panujące tego dnia wyraźnie nie były na rękę. Pracował naprawdę pięknie pokazując, że tylko „…. złej baletnicy przeszkadza …”. Jeszcze raz brawo! Łącznie startujące psy zdobyły 7 dyplomów I stopnia, 5 dyplomów II stopnia i 2 dyplomy III stopnia. Wśród wyżłów angielskich konkurs ukończył tylko jeden pies. Tak więc Międzynarodowe Field Trialsy Będzin 2012 przeszły do historii. Jakie wnioski? W miarę coraz bardziej rygorystycznego sędziowania (w tym dobrym tego słowa znaczeniu) coraz wyraźniej widać, że field trialsy traktowane jako „maszynka do produkcji” certyfikatów użytkowości przechodzą do historii. Ten rodzaj konkursu wymaga specyficznego i niełatwego przygotowania psa oraz właściwego doboru cech psa, któremu chcemy poświęcić swój wysiłek. Wydaje się, że może to być atrakcyjny obszar dla rywalizacji dla wielu właścicieli i pasjonatów wyżłów, którzy z różnych względów nie są aktywni w łowiectwie. To co jest ważne, to zbudowanie odpowiedniego systemu szkolenia dającego szanse skutecznego przygotowania przewodnika i psa, co pozwoli uniknąć mozolnego przedzierania się przez własną niewiedzę, co bardzo często prowadzi do zniechęcenia. Jak opowiadał Ludek Müller, w Czechach w tego rodzaju pracy z psem znakomicie radzą sobie panie, aspirując do czołowych miejsc nie tylko we własnym kraju ale i w Europie. Galeria zdjęć z zawodów w załączeniu – zapraszam.
Międzynarodowe Field Trialsy Będzin 1 maj 2012 r. – to już historia
– 2 maja 2012Kategorie: Figaro, Fiord, Fryga, Full, Hodowla "ze Skolnitego", Łowiectwo, Łowiectwo - przemyślenia, Polecane


Dodaj komentarz