Dryfować
1. «o krze, statku lub innym obiekcie pływającym: być znoszonym przez prądy morskie, fale lub wiatr»
2. «skłaniać się, często nieświadomie, ku jakiejś idei, jakiemuś programowi»
3. «być biernym, zdawać się na los»
Słownik Języka Polskiego – Wydawnictwo Naukowe PWN
Jakoś ostatni, grudniowy numer Łowca Polskiego ciągle nie daje mi spokoju i w końcu poszperałem w różnych miejscach i przekonałem się, że niepokój ten ma jednak swoje podstawy materialne. Co jest źródłem mojego niepokoju?, ano jest nim ciągły brak śladów myślenia o przyszłości w dokumentach związanych z działalnością władz naczelnych PZŁ. Zawartość ostatniego ŁP, a w zasadzie brak w tej zawartości śladów myślenia systemowego naszej władzy były tylko mechanizmem spustowym dla moich obecnych poszukiwań ponieważ problem sygnalizuję od dawna. Polski Związek Łowiecki działa na bardzo wielu obszarach, ja postanowiłem skupić się tylko na kynologii łowieckiej choć, proszę mi wierzyć, lektura tekstów które za chwilę przywołam pozwala sądzić, że problem nie dotyczy tylko kynologii. Tak jak w demokracji przystoi sięgnąłem do strategicznych dla PZŁ dokumentów znajdujących się na oficjalnej stronie internetowej PZŁ a konkretnie do zapisów Uchwał XX, XXI i XXII Krajowych Zjazdów Delegatów PZŁ, a więc najwyższej władzy naszego zrzeszenia ustalającej kierunki pracy w kolejnych 5-letnich kadencjach Naczelnej Rady Łowieckiej oraz Zarządu Głównego PZŁ. Konkretnie sięgnąłem do zapisów Uchwał „W sprawie kierunków działania i zasad realizacji zadań Zrzeszenia” w kadencjach 2000-2005 (XX Zjazd), 2005-2010 (XXI Zjazd) i 2010-2015 (XXII Zjazd).
Zapisy dotyczące kynologii łowieckiej brzmią następująco (przywołuję dosłownie tekst uchwał zamieszczonych na stronie PZŁ:
XX Krajowy Zjazd Delegatów 9.12.2000
„Kynologia myśliwska
W dziedzinie kynologii myśliwskiej zobowiązuje się Naczelną Radę Łowiecką oraz Zarząd Główny PZŁ do podjęcia działań mających na celu:
19. Wprowadzenie kompleksowego systemu układania i oceny psów myśliwskich, szczególnie do polowań na zwierzynę grubą (posokowce, tropowce) oraz na ptactwo.”
XXI Krajowy Zjazd Delegatów 2.07.2005
„Kynologia myśliwska
W dziedzinie kynologii myśliwskiej zobowiązuje się Naczelną Radę Łowiecką oraz Zarząd Główny PZŁ do podjęcia działań mających na celu:
- Wprowadzenie kompleksowego systemu układania i oceny psów myśliwskich, szczególnie do polowań na zwierzynę grubą (posokowce, tropowce) oraz na ptactwo.
- Spowodowanie, aby do końca kadencji każde koło posiadało w swoich szeregach, co najmniej jednego instruktora ds. kynologii myśliwskiej.
- Wprowadzenie zasady, iż do końca kadencji koła łowieckie pozyskujące zwierzynę grubą powinny posiadać co najmniej jednego ułożonego do tropienia i poszukiwania postrzałków psa w obwodzie.”
W dziedzinie kynologii myśliwskiej zobowiązuje się Naczelną Radę Łowiecką oraz Zarząd Główny PZŁ do podjęcia działań mających na celu:
24. Kontynuowanie kompleksowego systemu układania, oceny i ewidencji psów myśliwskich.
25. Stałe podnoszenie kwalifikacji myśliwych w zakresie kynologii łowieckiej poprzez zwiększenie liczby instruktorów ds. kynologii łowieckiej,
26. Popularyzowanie w mediach hodowli rasowych psów myśliwskich.
27. Doprowadzenie do stanu, w którym wszystkie koła łowieckie, pozyskujące zwierzynę grubą, będą posiadały co najmniej jednego ułożonego psa do tropienia i poszukiwania postrzałków w obwodzie.
28. Organizowanie warsztatów przygotowujących psy do określonej pracy w łowisku, wykorzystując do tego celu czołowych menerów z kraju jak i z zagranicy.”
Jednym słowem, zadania na 15 lat dotyczące kynologii łowieckiej a mówiące o konieczności wdrożenia kompleksowego systemu szkolenia, oceny i ewidencji psów myśliwskich nie są zupełnie realizowane a trzeba pamiętać, że problem braku takiego systemu stawiają kynolodzy łowieccy od chyba 50 lat. Stan na dzisiaj jest taki, że nie ma żadnego systemu szkolenia i kwalifikacji psów do polowania, jak również nie ma żadnych zasad merytorycznej oceny psów już używanych do polowania o czym pisałem wielokrotnie. Jesteśmy w dryfie od bardzo wielu lat a jak wiadomo wszystkim statek na spokojnym morzu staje w dryfie tylko za sprawą decyzji kapitana. Czyżby jednak istniały „określone siły” z PZŁ? Zaproponowałem ostatnio Redaktorowi Naczelnemu Łowca Polskiego otwarcie łam naszego łowieckiego miesięcznika dla dyskusji tego tematu. Odpowiedzi nie otrzymałem, to jest raczej standard w ŁP, ale liczę na to, że może coś w tej sprawie jednak się ruszy.


Dodaj komentarz