Na miłe zaproszenie organizatorów ostatni weekend spędziłem w Nałęczowie jako obserwator Międzynarodowej Oceny Użytkowości Łowieckiej Wyżłów Wielostronnych – Puchar Ziemi Lubelskiej, bo tak brzmiała właściwa nazwa tej znakomitej, mającej już wieloletnią tradycję imprezy kynologicznej. Zresztą, trzeba powiedzieć, że od zawsze konkurs nałęczowski był czymś znacznie większym niż tylko „zwykłą” oceną pracy wyżłów. Nałęczów był i pozostał wspaniałym miejscem spotkań kynologów i myśliwych, oraz wielką promocją łowiectwa i kultury łowieckiej.
W konkursowe szranki stanęło 21 wyżłów różnych ras prowadzonych przez przewodników z Polski, Czech i Litwy. Jedynie wojna zatrzymała w domu kolegów z Ukrainy którzy zawsze brali udział w konkursie. Sędziowali sędziowie z Czech, Litwy i Polski pod przewodnictwem Kolegi Krzysztofa Fryca. Konkurs nałęczowski jest, jak wspomniałem, imprezą wyjątkową w polskiej kynologii w wielu wymiarach ale koniecznie trzeba wspomnieć o jeszcze jednej jego wyjątkowej cesze. W polu psy oceniane były w warunkach prawdziwego polowania, i do tego w łowisku mającym naprawdę znakomity stan drobnej zwierzyny, w tym bażantów. Ze znanych mi europejskich konkursów wyżłów jest to jedyny konkurs stwarzający takie warunki dla oceny potencjału łowieckiego wyżłów.
Na podium stanęli; Jaroslav Blachut z Czech prowadzący psa VARON z Bychorska (lokata 1), niezawodna Urszula Lichniak z SELENE Moon Eyes (lokata 2) oraz Arturas Misailovas z Litwy prowadzący psa FLASH VOYAGE Slavinja (lokata 3).
Poniżej galeria zdjęć które pewnie lepiej opowiedzą nałęczowską historię niż słowa.



Dodaj komentarz