Połowa sierpnia pod Kolonią w Niemczech w łowisku Rafała – początek sezonu na ptactwo. Ponad 900 km od domu z Herą, Igo i Iskrą. Rozległe stawy po zalanych wyrobiskach starej ale jeszcze aktualnie działającej żwirowni. Krystalicznie czysta woda, tropikalny upał, sporo gęsi, miłe towarzystwo, wielka praca psów, pierwsze gęsi na moich trokach a wcześniej w kufach Igo i Hery, piękna biesiada. Tak chyba można w skrócie opisać ten świetny czas. Parę obrazów powie zapewne więcej niż słowa.
- Rafał na fotelu …
- ..a psy w wodzie
- ISKRA „obrabia” widoczne na horyzoncie trzcinowisko
- 5 twarzy Greya (IGO) – nr 1
- nr. 2
- nr. 3
- nr.4
- nr. 5
- .. i 1 ISKRA
- Początek sezonu na gęsi pod Kolonią
- cd.
- Kuchnia na genialnym poziomie!
- IGO pierwszy w życiu aport gęsi (nilówka)
- cd.
- cd.
- cd.
- cd.
- JEST
- Druga sztuka dla Hery.
- Jak zwykle super.
Druga połowa września Bory Stobrawskie na Opolszczyźnie – pierwsze w sezonie polowania na kaczki. Ponownie z Herą, Igo i Iskrą. Znam te okolice ale zawsze podziwiam urok łowisk, stan ptactwa, doskonałą koleżeńską atmosferę, łowieckie kompetencje myśliwych, organizację i szacunek dla psów. Niezapomniany czas również za sprawą stanu kaczek – było naprawdę jak za dawnych lat. Na pokotach położono w sumie setki sztuk. Moje psy z pewnością nie zapomną tych dni za sprawą ciężkiej ale ukochanej przez nie pracy. Dziesiątki podniesionych sztuk i wypracowanych postrzałków, nie licząc dziesiątków wypchniętych z gęstych i niedostępnych trzcinowisk.



Dodaj komentarz