Dzisiaj, na zaproszenie Szymona, byłem na pierwszych kogutach w sezonie, w opisywanym już wielokrotnie łowisku w Jaworznie. Poranne mgły zamieniły się w piękny słoneczny dzień tak, że polowanie odbyło się w prawdziwej „orgii” barw jesieni. Gorejące klony, żółte brzozy, dęby i głogi, a do tego, dosłownie oblepione niebieskimi owocami całe zarośla tarniny, oświetlone czystym, jesiennym słońcem kazały żałować, że tym razem niosłem broń a nie aparat fotograficzny. Polowaliśmy w 3 strzelby, do 13.00 padło 12 kogutów a potem na krótko spotkaliśmy się przy żurku i ognisku. Piękny dzień. Poniżej kilka zdjęć z tego spotkania i choć nie ma na nich obrazów z samego polowania, poza wypracowaniem przez Florę postrzałka, co uchwyciłem komórką, publikuję te obrazy żeby móc wrócić w przyszłości pamięcią do tego dnia.



Mam młode bażanty i chyba same samce, są to bażanty diamentowe. Wysiedziała je u mnie ich matka w maju. Gniazdo było na zewnątrz więc wykluło się tylko cztery reszta była zaziębiona a i kurka miała je pierwszy raz ale jest bardzo dobrą matką. Wydaje się że są same koguty. Chętnie zamienię dwa koguty na młodą parkę bażantów złotych. Wypuścić ich raczej się nie da bo prawdopodobnie ten gatunek tu nie przeżyje zimy więc jakby był ktoś chętny to chętnie zamienię.
Przykro mi, ale to nie jest moja bajka. Nie hoduję ptactwa.