Wigilia Wigilii 2021 w łowisku

Zasilane karmą w ostatnich dniach posypy dla bażantów kusiły mnie do wyjazdu w teren dla oceny skuteczności naszego wysiłku. Dodatkowo świeży śnieg sprzyjał ocenie tego co dzieje się bażancich stołówkach. Pojechałem z aparatem i krótki reportaż z tego wyjazdu poniżej. Wszędzie sporo bażancich tropów układających się miejscami w prawdziwe autostrady do karmy. ale też widać było bażanty wędrujące po kukurydzianych ścierniskach w poszukiwaniu resztek.

Warto zwrócić uwagę na miejsce pokazywanego wczoraj prawdziwego wysypu bażantów. Jak pisałem, zostawiłem im 2 worki kukurydzy co zmieniło zupełnie wczorajszy obraz. Bażantów było mniej, a te które pozostały każdym „gestem” pokazywały sytość. Spokojnie, żeby nie powiedzieć dostojnie, wędrowały po polu, skubały od niechcenia pod miedzą oziminę przebijającą się przez śnieg lub stały napuszone dopuszczając mój samochód na kilkanaście kroków. Ich mniejsza ilość jest typowym zachowaniem gdyż jedynie głodny ptak ryzykuje wędrówkę po niebezpiecznej, okrytej powierzchni. Syty znika z oczu ludzi i drapieżników. Te dzisiejsze widocznie musiały pilnie uzupełnić zapasy energii stąd ich dzisiejsza obecność.

Na koniec obraz przykry ale prawdziwie ekologiczny. Na otwartym polu resztki padłej sarny na których żerowały 2 kruki których nie zdążyłem złapać obiektywem i myszołów, jeżeli dobrze rozpoznałem.