Przedostatni dzień sezonu polowania na kuropatwy, nałożony na sezon polowania na bażanty, zastał nas z Maćkiem pod Skalbmierzem. Mieliśmy ze sobą, znające łowisko, Gorana i Gapę. Wiele obiecywaliśmy sobie po tym polowaniu, gdyż tym razem mieliśmy w planie koguty, obok kuropatw, na które polowaliśmy już w poprzednich tygodniach. Nie omyliliśmy się. Od 9.00 do 14.00, z małą przerwą na kawę i pożywny rosołek, zawiesiliśmy na trokach 4 kury i 14 kogutów.
Następnego dnia rozpoczynaliśmy koguty w naszym kole. Tym razem byłem sam z Florą. Polowanie od 8.00 do 12.00. Na zbiórce 8 strzelb i na pokocie 15 kogutów. Wynik niezły, gdyż warunki terenowy były w tym roku wyjątkowo trudne, po padających omal nieustannie w ostatnim czasie deszczach. Bażantów widać sporo, i co ważne, wśród nich jest dużo młodzieży pokazującej tegoroczny sukces lęgowy.



I znowu te pierdoły o ciepłym rosołku, naprawdę zło jest banalne. Poczytaj sobie Zbigniewie, polecam krótki wątek o matce tego zwierzaka. I zapytaj tych wojskowych czy jedzą schabowe. Nie zapomnij Zbigniewie ! Cokolwiek to jest, bambizm czy inna teoria wuchamaboloza. Dawno go tu nie było, postrzelił się w łeb ? A zdjęcie nr 11 jest najlepszym przykładem tego kim jest obrońca przyrody z pukawką. Obtłuszczony typek o imieniu Zenek, który nie widzi dalej niż czubek swej pukawki, na skraju zawału wylewu lub innej choroby cywilizacyjnej. Zenek z laską nie tylko zapewne nie widzi pukawki ale daję jego łeb, że on wcale nie widzi. Ważne że zabija….przepraszam chroni przyrodę. Jak dobrze Zbigniewie, że tak często jesteś w pobliżu, w szale zabijania i podniecenia Zenek taki bliski zapewne jest niejednokrotnie zawału. Oko w oko z bestią ? To mogłoby być zabójcze.
http://www.tvn24.pl/zolnierze-uratowali-mala-sarenke,686434,s.html
Szanowny Danielu, może się zdziwisz ale ten nieładnie nazywany Zenek, pomimo swojej wagi i lat, zagoni Ciebie na śmierć. Reszta żałosna, jak zwykle. Pozdrawiam serdecznie. P.S. Zachęcam do codziennego joggingu przed zawodami z Zenkiem.
Który to Zenek tak atleta ? Ten 130 czy ten 140 kilogramowy ? Zenek to taka przenośnia. Kwint esencja wioskowego głupka, który świat pojmuje w najprostszy możliwy sposób. I fotografuje się na tle kilku niewielkich ptaków, które chwilę wcześniej zastrzelił. Doprawdy trudno o coś bardziej żałosnego.
Znasz człowieka? Pozdrawiam.
Zapomniałbym. A członki kogutów też się wypycha ?
Tak
Tak na szybko. Eko myślicielu. Zenek ?
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-to-byl-przypadek-rowerzysta-smiertelnie-postrzelony-przez-my,nId,2297474