Tak to się zaczęło

Moje młode lata

Jako kilkuletni chłopiec zacząłem jeździć z ojcem na polowania – pamiętam wyjazdy na rykowiska do leśnictwa Kotlarnia, wcześniej leśnictwa Herby, noclegi w leśniczówkach w towarzystwie starych myśliwych ale przede wszystkim pamiętam rozmowy o lesie i polowaniach, tych aktualnych jak i tych przedwojennych. Szczegóły oczywiście zniknęły z mojej pamięci ale klimat tych rozmów, nastrój, zapach drewnianych pomieszczeń pozostały we mnie do dzisiaj. Nie ma już ludzi ale tamte wyjazdy pozostały jako jedne z najmocniejszych wspomnień dzieciństwa.
Nie brakowało w tych rozmowach miejsca dla psów, pamiętam opowieści ojca o wyżle szorstkowłosym imieniem Trop, opowieści o przedwojennych polowaniach z chartem. Częstym towarzyszem łowów ojca w tym czasie był Pan Terlecki, kresowy wileński myśliwy, miłośnik polowania z terierami na dziki. Do odległego o omal 100 km łowiska woził 2 foksteriery na przednim siedzeniu starego motocykla. Potem, już w naszym domu pojawiła się wyżlica Aza, która chorowała na serce i szybko zdechła, wyżeł szorstkowłosy Trop zwany tak na pamiątkę pierwszego, z którym ojciec polował zaraz po wojnie ale niestety nie dorównujący mu zupełnie talentem łowieckim. Gdzieś na przełomie 1969/70 r. pojechaliśmy do leśniczówki za Kłobuckiem po szczeniaka wyżła szorstkowłosego. W taki sposób na następne 14 lat w naszym domu zamieszkał Bim (Atom z Szyszkowic), od którego zaczęła się tak naprawdę moja kynologiczna edukacja. Z Bimem polował ojciec namiętnie na kuropatwy i bażanty, a ja oczywiście byłem ich wiernym kibicem i uczniem przy okazji tym bardziej, że wkrótce sam zacząłem polować. Egzamin łowiecki zdałem w 1972 roku przed legendą śląskiego łowiectwa Stanisławem Cenkierem. Bim był nie tylko psem wybitnie użytkowym, ale również psem jak na owe czasy wybitnym eksterierowo, wielokrotnym zwycięzcą wystaw, w tym również Zwycięzcą Polski. Dzięki niemu zacząłem bywać na wystawach i interesować się tą stroną kynologii. Jakże dawno to wszystko było i jak bardzo się świat, łowiectwo i ja sam zmieniliśmy!