Nasza Pufa (SALSA Herbu Zadora) – pierwsza woda

W piękne i bardzo ciepłe południe wybrałem się z córką Hanią, czarną labradorką Bubą i naszą małą Pufą nad śródleśny staw. W planie był pierwszy „wodny sprawdzian” naszej nowej biszkoptowej labradorki. Zaczęło się bardzo obiecująco. Żadnego lęku przed wodą i naturalna, wcześniej zupełnie nie trenowana, skłonność do aportu. Zapraszam do galerii.

Minęły dwa upalne dni i znowu wybraliśmy się nad wodę (tym razem inną) w składzie Pufa, czarna labradorka Buba, Marta, Maciek no i na końcu ja. Plan nie różnił się od poprzedniego – po prostu trening w wodzie z prostym aportem. Uczniem oczywiście miała być Pufa. Odbyło się zgodnie z planem. Nasz mały labrador jest urodzonym pływakiem i aporterem czego dowiódł i tym razem. Zdjęcia załączonej galerii świadczą same za siebie i nie wymagają komentarza. Żałuję jedynie, że nie udało się uwiecznić momentu kiedy Pufa, na środku stawu, zanurkowała po wepchnięty w czasie przepychanki z Bubą pod wodę koziołek. Po prostu cała zniknęła pod wodą i wynurzyła się z aportem w pysku!! Nie chcę zapeszyć ale zapowiada się na świetnego retriewera. Zdjęcia z wypadu w załączonej galerii – trzeba dodać jubileuszowej bo już setnej na stronie. Aż trudno uwierzyć jak to szybko poszło.