Memoriał imienia Richarda Knolla – Polowy Championat Czech 2012

Wrzesień rozpoczyna sezon wielkich imprez kynologii łowieckiej, z których warto wymienić Memoriał im. Richarda Knolla będący Polowymi Mistrzostwami Czech w pracy wszechstronnej wyżłów, międzynarodowy Memoriał im. Karla Podhajskiego, o którym miałem okazję już pisać no i oczywiście corocznie rozgrywane wielkie imprezy niemieckie – Konkurs im. Dr Kleemana i IKP dla wyżłów krótkowłosych. Jest tych imprez więcej ale te z pewnością są miejscem spotkań najlepszych przewodników i psów z naszej części Europy. Nigdy nie miałem okazji zobaczyć Memoriału im. R. Knolla i w tym roku postanowiłem tą lukę w swojej kynologicznej edukacji wypełnić. Konkurs odbywał się w dniach 31.08. do 02.09. 2012 r. a zbiórka uczestników oraz sekretariat zawodów znajdowały się w przepięknym zamku w miejscowości Hradec nad Moravicí – za Wikipedią podaję informacje uzupełniające „….(niem. Grätz, pl. Grodziec nad Morawicą) – miasto w Czechach, w kraju morawsko-śląskim, a historycznie na Śląsku Opawskim.” Miejsce przepiękne a z historią Polski i Czech związane między innymi spotkaniem orszaków weselnych Mieszka I i księżniczki czeskiej Dobrawy, można by wręcz powiedzieć, że miejsce to może być, jeżeli ta legenda jest prawdziwa, symbolem wejścia Polski w orbitę europejskiego chrześcijaństwa. Memoriał im. R. Knolla jest konkursem wszechstronnym do którego dopuszcza się 20 psów, spośród 36 stających w szranki. Kryterium jest najlepszy wynik punktowy uzyskany w czasie wyznaczonych konkursów wszechstronnych. Mogą startować wszystkie rasy legawców, w tym roku wyraźnie dominowały wyżły niemieckie krótkowłose, był 1 pointer, 3 wyżły szorstkowłose. Zwycięzca tej najbardziej prestiżowej czeskiej imprezy uzyskuje niezwykle cenny tytuł Zwycięzcy Polowego Czech. Wszyscy podchodzą niezwykle poważnie do organizacji i udziału w tym konkursie a sprawozdanie z niego pokazywane jest w centralnej czeskiej telewizji, której ekipa towarzyszyła cały czas zmaganiom uczestników. Poziom wyszkolenia psów jest oczywiście bardzo wysoki, w tych zawodach przegrywa się czołowe pozycje małymi błędami bo wszystkie psy są po prostu dobre. Często dyspozycja dnia decyduje o końcowym sukcesie. Wziąłem udział w drugim dniu zawodów i obserwowałem zmagania psów na wodzie oraz w małym i wielkim polu. Teren wybrany i przygotowany był bardzo dobrze a pogoda sprzyjała uczestnikom i licznym widzom. Dzień wcześniej podobno niemiłosiernie lało. W czasie włóczek wyszły na jaw istotne różnice pomiędzy czeskim i polskim regulaminem o których szczerze mówiąc nie wiedziałem. W Czechach pies robiący włóczkę nie jest karany za zgubienie tropu, na przykład kiedy biegnąc zbyt szybko minie ścieżkę zapachową. Warunkiem pozytywnego zakończenia próby jest skuteczne odnalezienie ptaka, może to zrobić górnym wiatrem. W naszym regulaminie jest to poważny błąd. W Czechach jak widać liczy się skuteczność a u nas dokładność pracy, co ważniejsze – do dyskusji. Wracając do Polski myślałem czy nie było by dobrze pomyśleć o zorganizowaniu wyjazdów szkoleniowych naszych myśliwych czy działaczy kynologicznych na taką imprezę, z pewnością warto.  Poniżej zdjęcia, niestety tylko z początku imprezy – potem „padł” mi stary aparat z którego tym razem musiałem korzystać.