W jesienne, listopadowe popołudnie Maciek, Marta (zdjęcia) i nasze labradorki Buba i Pufa ruszyli na kacze zloty. Plan przewidywał krótkie buszowanie za kogutami w okolicy zlotów a potem spokojne czekanie na nadlatujące kaczki. 10-letnia Buba jest mistrzynią w tej pracy a młoda Pufa dopiero zaczyna łowiecki staż pod okiem starszej koleżanki. Bażantów nie było, kaczki też przesadnie nie dopisały tak, że cała wyprawa wracała tylko z jednym pięknym kaczorem krzyżówki. Wieczór był piękny a Pufa miała okazję poczuć magię łowów a o to przecież w istocie chodziło. Poniżej zdjęcia zrobione tamtego wieczoru przez Martę. Warto przy okazji powiedzieć, że nie lepszego psa na takie polowanie jak nieprzemakalny i przez to praktycznie niemarznący labrador.
- Labradorki ruszają w teren za kogutami
- Labradorki ruszają w teren za kogutami
- Labradorki ruszają w teren za kogutami
- Pufa w ruchu prezentuje się całkiem nieźle
- Buba i Pufa
- Chwila przerwy
- Warunki jak widać trudne ale dla silnej Pufy nie ma żadnej przeszkody
- Maćkowi też nie jest lekko
- Pufa czasem szła na łatwiznę
- … ale jak trzeba było to przeszkody nie istniały
- Miejsce polowania – Torfiaki
- Napoleon Maciek ze swoją drużyną
- Buba czujnie obserwuje przedpole
- Pufa podobnie
- Czekamy na kaczki
- Gdzie ona jest?
- Gdzie ona jest?
- Siła spokoju
- Czarna siła spokoju
- Maciek
- Żegnamy odchodzący dzień
- Pufa jak zawsze na luzie
- Pufa jak zawsze na luzie



Dodaj komentarz