Kto nie hoduje ten nie poluje – tak pracują koledzy z Górniczego Koła Łowieckiego w Jaworznie

Na niezamarzniętych wodach gromadzą się stada krzyżówek cierpliwie czekając na nadchodzący czas lęgów, na polach widać grupy zajęcy zajętych parkotami, kończy się cieczka lisów – jednym słowem kończy się zima i zaczyna  się oczekiwanie na nadchodzącą wiosnę. W łowiskach sezon polowań praktycznie się skończył i nadszedł czas prac gospodarczych. Ja wybrałem się na akcję wsiedlania bażantów do łowiska kolegów z Górniczego Koła Łowieckiego  w Jaworznie, o którym miałem już okazję kilkakrotnie pisać. Koledzy z Jaworzna od lat zasiedlają swój obwód bażantami, zającami i kuropatwą sprowadzanymi z różnych części Polski a ostatnio również z Czech. Niemałe koszty tych introdukcji pokrywają środkami własnymi. pieniędzmi pozyskanymi z gmin, z którymi utrzymują dobre relacje, jak również środkami unijnymi. O efektach ich działań już pisałem, tutaj powiem, że w tym sezonie planują rozpoczęcie polowań na zające a w ograniczonym zakresie od paru lat polują już na kuropatwy. W tym roku podjęli decyzję o wpuszczeniu 400 bażantów ponieważ zaniepokoili się spadkiem liczebności tego kuraka co w ich wymiarze oznacza pozyskanie „jedynie” 500 kogutów wobec zaplanowanego 1000 sztuk (!!!!). Trwa w kole dyskusja nad przyczyną tego zjawiska ale za jeden z ważnych czynników uważają koledzy gwałtowny wzrost populacji dzika na ich terenie. W ciągu kilkunastu lat pozyskanie wzrosło z kilku do 90 sztuk w bieżącym sezonie. Całe koło aktywnie współtworzy sukces swojego obwodu ale z pewnością wielka zasługa jest po stronie zarządu koła, który nie szczędząc swojego czasu a i własnych pieniędzy, aktywnie organizuje kolegów o czym również świadczyć będą zdjęcia poniższej galerii. Zapraszam do oglądania i do wyciągnięcia wniosków we własnych środowiskach.