Przed 2 dniami, wracając do domu, widziałem na zaoranym polu dwa koguty bażanta usiłujące ustalić kto jest intruzem na tym terenie. Wyglądało to efektownie ale też było jasnym sygnałem, że bażanty opuściły zimowiska i zaczęły przemieszczać się na tereny wiosennych toków. Dzisiaj zza chmur wyjrzało, po chyba 2 miesiącach!!, słońce i nie mogąc się oprzeć pokusie ruszyłem z Gapą w teren. Co z tego wynikło pokazują zdjęcia poniższej galerii do której zapraszam.
- Zaglądamy jeszcze na lisie nory i do domu
- W drodze powrotnej, prze złym wietrze kolejna stójka do kury wśród wyschniętych pozostałości gorczycy
- Pracujemy dalej
- Kogut ruszył
- Kogut ruszył
- Skumulowana emocja
- Skumulowana emocja
- Skumulowana emocja
- Po prostu czołga się w kierunku koguta
- Po prostu czołga się w kierunku koguta
- Dynamiczne dociąganie
- Dynamiczne dociąganie
- Stoi twardo
- Po prostu chłonie zapach
- Kilkanaście minut później kolejna stójka
- Kilkanaście minut później kolejna stójka
- Stoi spokojnie
- Stoi spokojnie
- Gapa stoi a kilkanaście metrów dalej podrywa się kura
- … i znowu stójka
- Trochę dalej
- Po chwili stójka do kury bażanta
- Po chwili stójka do kury bażanta
- Po chwili stójka do kury bażanta
- Gapa rusza do pracy
- Gapa rusza do pracy
- A teraz przed nami łowiecka i treningowa przestrzeń
- … po drodze zaglądam na staw
- … po drodze zaglądam na staw
- Wchodzimy na łąki
- Kolejny magazyn z karmą
- Mijamy jedno z ramion stawu
- Michał zabezpieczył dojście do karmy przed inwazją sarny
- Po drodze mijam, zarośnięty obecnie rów na którym przed laty z zapałem polowałem na piżmaki
- Typowy początek mojej wędrówki – narożnik naszego stawu z widocznym magazynkiem karmy dla bażantów



Dodaj komentarz