Ostatnio wziąłem się do porządkowania gór starych papierów i przy tej okazji spotkałem się z echem dawnych lat, zaklętym w pożółkłe już często karty. Wśród nich, wpadł mi w ręce stary numer Łowca Polskiego na którego pierwszej stronie dumnie prezentował się rekordowy wieniec Piotra Miniuka. Nie on jednak przyciągnął moją uwagę. Dużą część numeru zajęło sprawozdanie z narady, w ówczesnym Zarządzie Głównym PZŁ, prowadzonej przez przewodniczącego (tak wtedy tytułowano łowczego krajowego), prof. Jerzego Krupkę. W naradzie obok łowczych wojewódzkich brali też udział przedstawiciele „władzy ludowej” z Komitetu Centralnego PZPR i inni ważni goście. Sprawozdanie ze spotkania, w typowym dla tamtych czasów gospodarskim stylu, może dzisiaj budzić uśmiech u niektórych ale przy okazji pokazuje parę rzeczy godnych uwagi. Po pierwsze, w owych przecież nie tak znowu odległych czasach, znakomita większość polskich myśliwych polowała na zwierzynę drobną. Według prof. Jerzego Krupki na zające polowało wtedy 90% polskich myśliwych, na kuropatwy 50%, a na bażanty w zależności od regionu od 40 do 70%. O kaczkach nie wspomniano ale ja, pamiętający przecież dobrze tamto łowiectwo, jestem pewien, że polujących było nie mniej niż na zające. Czy aż tak wiele się w naszym otoczeniu zmieniło aby powrót do tamtych stanów drobnej zwierzyny był niemożliwy? Chcę wierzyć że nie. Druga rzecz która zwróciła moją uwagę, to sama formuła tego spotkania. Czy dzisiaj rozmawiamy w szerszym gronie o problemach?, czy dzisiaj rozliczamy efekty naszej pracy?, czy dzisiaj prowadzimy praktyczne badania które wdrażamy w życie? Czy dzisiaj ktoś, poza dzikimi „ekologami”, przygląda się uważnie naszej aktywności? Może czasem warto spojrzeć na pożółkłe karty starych gazet i pomyśleć o współczesności?
- ŁP czerwiec 1980 – strona tytułowa
- ŁP czerwiec 1980 – sprawozdanie z narady w ZG PZŁ
- ŁP czerwiec 1980 – sprawozdanie z narady w ZG PZŁ strona 2



Dodaj komentarz