W lipcowym numerze Braci Łowieckiej, w dziale Pogadajmy o psach, znalazłem interesujący artykuł Cezarego Marchwickiego zatytułowany „Jaki sens mają próby polowe?”. Pytanie pozornie proste a odpowiedź, według autora, oczywista ale czy aby na pewno sprawa jest taka prosta i oczywista? Jaki przekaz zawiera tekst Cezarego Marchwickiego? Przekaz jest prosty – tworzymy fikcyjną rzeczywistość dopuszczając do prób polowych, a na podstawie ich wyników również do hodowli, psy ras myśliwskich szczególnie wyżły angielskie, które od pokoleń nie polują i dalej nie będą polowały, ponieważ dla ich obecnych i przyszłych właścicieli liczy się jedynie eksterier a predyspozycje łowieckie nie mają żadnego znaczenia. Autor zauważa również, i w tym się z nim zgadzam, że sytuacja taka stwarza nastrój pobłażania w ocenie tych psów w polu, co nie służy jakości całego przedsięwzięcia zwanego próbami polowymi. Przywołując przykład brytyjskich rozwiązań, namawia do rozdziału linii użytkowych i prowadzonych jedynie pod kątem eksterieru. Moim zdaniem pytanie postawione w tytule artykułu odsłania wierzchołek góry lodowej współczesnej kynologii. Jeżeli popatrzymy na oficjalną nomenklaturę grup ras według FCI, to na 10 grup 6 gromadzi rasy psów użytkowych, głównie myśliwskich. Co to dla mnie oznacza? Wszystkie rasy zgromadzone we wspomnianych grupach nomenklatury FCI wyhodowane zostały dla wykorzystania w łowiectwie, pasterstwie i temu podobnych obszarach ludzkiej aktywności, a to z kolei oznacza, że podstawowym elementem wyróżniającym te rasy są ich predyspozycje do pracy w łowiectwie, pasterstwie … . Eksterier jest tylko jednym z elementów przystosowania danej rasy do realizacji zadań dla których zostały wyselekcjonowane. Jeżeli w dzisiejszej rzeczywistości, która na skutek zmian cywilizacyjnych, doprowadziła do zniknięcia wielu obszarów ludzkiej aktywności np. pasterstwa (przynajmniej w Europie) a wiele z nich uległo zmianom istotnie ograniczającym wykorzystanie niektórych ras (np. łowiectwo), trzeba poważnie zastanowić się w jakiej formie chcemy zachować rasy psów użytkowych, będące przecież ważnym elementem dziedzictwa kulturowego człowieka. Mam wrażenie, że nie ma obecnie spójnej koncepcji takiego działania.
Jaki sens mają próby polowe – ad vocem
– 11 lipiec 2013Kategorie: Konkursy, Kynologia, Kynologia - przemyślenia, Polecane, Wyróżnione


Dodaj komentarz