Europejska Klubowa Wystawa Wyżłów w Mosznej w 2004 r – piękne wspomnienie i zupełnie zapomniane aspiracje

Rok 2004 był, jak wcześniej pisałem, moim powrotem do wyżłów. Sprawił to Wojtek Burski, włączając mnie do Komitetu Honorowego Europejskiej Wystawy Klubowej Wyżłów w Mosznej na Opolszczyźnie a dzieła dokończyła moja Jaga z którą, i z której potomstwem poluję do dzisiaj. Wystawa w Mosznej była naprawdę niezwykłym spotkaniem kynologów łowieckich i wyżlarzy Zachodu i Wschodu. Claus Kiefer, wtedy szef Światowego i Niemieckiego Klubu Wyżła Krótkowłosego, widząc wspaniałą atmosferę wieczornego spotkania kynologów estońskich, litewskich, ukraińskich, polskich, czeskich, rumuńskich, austriackich i niemieckich i słysząc dominujący język polski, angielski i rosyjski z żalem (słyszałem to na własne uszy) powiedział głośno, że żałuje iż nie zna polskiego. Atmosfera towarzysząca wystawie z pewnością pozwala pamiętać ją jako prawdziwe święto kynologii. Wydawało się wtedy, że nasze środowiskowe aspiracje włączenia się do europejskiego życia są już spełnione i dalej może być tylko lepiej. Niestety losy potoczyły się inaczej i bardzo tego żałuję, choć jak sądzę, pamięć tego wydarzenia pozostała w duszach wszystkich jego uczestników i nadal jest wartością na której można budować.