Kaczki w „Cyrance”, wąż i pasowanie Diany

W dzień po polowaniu w Dankowicach ruszyłem na kaczki z Jagą i Gapą do oświęcimskiej „Cyranki”. Dzień był piękny, polowanie rozpoczynało się o 13.00 tak, że był też czas na spokojne załatwienie spraw domowych po późnym przyjeździe z Dankowic. Wiedziałem, że w tym roku z kaczkami w „Cyrance” jest gorzej niż zwykle ale wiedziałem, że i tak pracy dla wyżłów nie zabraknie, i nie zawiodłem się. Gapa dopiero wciąga się w ten rodzaj polowania ale Jaga pracowała na swoim zwykłym poziomie i podniosła naprawdę sporo trudnych kaczek. Niezbyt liczna, sympatyczna grupa polujących, piękny dzień a na koniec też miła uroczystość pasowania uroczej Diany, która zdobyła swoją pierwszą kaczkę, spowodowały, że warto ten dzień zapamiętać. Zapraszam do galerii.