Gwarectwo Myśliwych 2/2014 – zaczynamy się przepoczwarzać?

Wczoraj dostałem kolejny, drugi w tym roku numer Gwarectwa Myśliwych. Z prawdziwą ciekawością zasiadłem do czytania i chcę się podzielić kilkoma uwagami. Z pewnością, po zmianie wydawcy, widać istotne zmiany w formie i treści kwartalnika.

Najpierw trochę uszczypliwości. Okładka ma zachęcać nas do ciągu dalszego wiosennym, wycierającym parostki koziołkiem. Motyw ciekawy i bardzo łowiecko-wiosenny ale nie jestem pewien czy ten konkretny obraz dobrze spełnia swoje zadanie. Pytanie, czy w przyszłości nie warto odejść od czysto łowieckich skojarzeń z różnymi porami roku na rzecz spojrzenia bardziej „ekologicznego” czy może jeszcze innego. Drugim słabszym elementem numeru jest niestety pewna ilość prostych błędów czy raczej niedopatrzeń korektorskich. Wreszcie, już zupełnie na koniec marudzenia wydaje mi się, że spis treści obejmujący jedynie nagłówki tematyczne jest zbyt skąpą zachętą do zapoznania się z bogatą przecież i różnorodną zawartością kwartalnika. Na tym kończę część krytyczną i przechodzę do meritum.

W części drugiej same superlatywy. Na 54 stronach numeru czytelnik może znaleźć naprawdę różnorodną, ciekawą i praktyczną informację. Jest sporo spraw aktualnych i dla kontrastu trochę historii, są informacje dla interesujących się strzelectwem, kynologią, są informacje o kołach naszego okręgu, są informacje o aktywności różnych środowisk, w tym leśników, jest ciekawe opowiadanie myśliwskie, sporo informacji z zakresu szeroko rozumianej kultury łowieckiej, pojawiło się też, co warte podkreślenia, trochę reklam.Jednym słowem, Gwarectwo Myśliwych zaczyna być ciekawą publikacją która ma szansę stać się mocnym głosem naszego środowiska.