Środa, trzeci dzień grudnia – temperatura około 0, niezbyt silny wiatr północno-zachodni, bezśnieżne pola – ruszamy z Maćkiem oraz starymi sukami Florą i Jagą na koguty. Po dwóch godzinach w terenie na trokach zawisło 7 kogutów. Jeszcze parę zdjęć komórką a potem do domu i do pracy – nie będę ukrywał – lubię takie środy.
- Ja z Florą – tym razem z królewskim tytułem
- Maciek z Jagą
- Koguty na troki i do domu



Dodaj komentarz