Kobuz we mgle

Przed oknem kuchni stoi niewielka brzoza, pod której troskliwymi gałęziami zawiesiliśmy karmik dla ptaków. Od późnej jesieni wypełniamy go różnego rodzaju karmą, ostatnio głównie ziarnami słonecznika. Pomimo budzącej się wyraźnie wiosny, stołówka odwiedzana jest przez dziesiątki sztuk drobnego ptactwa, mającego schronienie w niedalekiej kępie tawuły. Od dłuższego czasu obserwowaliśmy błyskawiczne ataki powietrznego pirata ale ze względu na ich szybkość, nie potrafiliśmy określić, kto trzebi nasze stadko. Przed 2 dniami, w bardzo mglisty poranek, udało się. „Przyjacielem” naszych sikorek okazał się kobuz, rzadki w Polsce, nieduży ptak drapieżny, podobny nieco do sokoła wędrownego ale wyraźnie od niego mniejszy. Poniżej zdjęcia – zapraszam.