W sobotnie popołudnie postanowiłem rzucić okiem na to co się w łowisku dzieje, a przy okazji zobaczyć czy rujka saren już się rozpoczęła. Obrazy z wędrówki po obwodzie poniżej. Widziałem sporo zwierzyny. Najpierw, jeszcze w pełnym słońcu, spotkałem małą chmarę byków danieli z porożem w scypule. Beztrosko wędrowały po polach w poszukiwaniu atrakcyjnej karmy, a moja obecność nie wywołała wśród nich specjalnej paniki. Widać było sporo saren pewnych swojej „niewidzialności” w wysokim już zbożu, trochę bażantów. Wieczorem, siedząc na mojej ulubionej ambonie nad stawem widziałem znowu sporo sarny na drugim brzegu Pszczynki ale nastroju rujkowego jeszcze nie można było się dopatrzeć. Na stawie sporo kaczki krzyżówki. Już prawie po ciemku na otwartą przestrzeń wypłynęło prawie 20 sztuk młodzieży z matkami. Jak zawsze z przyjemnością przyglądałem się jak bardzo przestrzeń ukształtowana również rękami myśliwych stała się oazą bioróżnorodności i aktywnego życia.
Oczekiwanie na rujkę saren nad Pszczynką
– 12 lipiec 2016Kategorie: Łowiectwo



Dodaj komentarz