Moje ostatnie spotkanie z Ludkiem

Tak się złożyło, że 10 czerwca br. pojechałem z kolegą i jego synem, właścicielami 2 suczek z miotu H Gapy, do Albertovca na spotkanie z Martiną i Ludkiem. Suczki zostały na szkoleniu, a ja wywiozłem z tego spotkania kilka zdjęć do których z pewnością będę nie raz powracał. Do głowy mi wtedy nie przyszło jaki scenariusz zapisze niedaleka przyszłość.

Tamten świat już nie istnieje, nie istnieje miejsce, które dla mnie i dla wielu hodowców, szkoleniowców i myśliwych z Polski było pomostem do czeskiej i europejskiej kynologii. Odszedł Ludek, skromny człowiek który o wyżłach wiedział wszystko, bo spędził z nimi większą część swojego życia. Odszedł nie tylko wspaniały szkoleniowiec i sędzia ale też prawdziwy myśliwy, rozumiejący czym jest polowanie z wyżłem lepiej, niż ktokolwiek inny. Ogromnie żałuję nie odbytych z nim rozmów i niezrealizowanych planów. Po jego odejściu kynologia naprawdę nie będzie już taka jak kiedyś.