Piękne kacze zloty

Wczoraj z Maćkiem oraz Gapą, Goranem i Florą wybraliśmy się na proszone kaczki do sąsiadów. Najpierw chwila na pięknym, rozległym stawie gdzie padło zaledwie kilka łysek, a dziesiątki podrywających się kaczek pokazało nam czego nauczyły się od początku sezonu. Potem jednak role się odwróciły. Pojechaliśmy w pięciu na urocze bagienko w dolinie rzeki Gostynki i tam, kolejny już raz, trafiliśmy na prawdziwe kacze eldorado. Psy pracowały doskonale podnosząc do sztuki strzelone kaczki więc pokot wypadł bardzo okazale. Przy okazji odkryliśmy wspaniałą przestrzeń do polowania z wyżłem na bażanty i liczę na to, że w niedługim czasie będziemy mieli okazję spotkać się z kolegami ponownie.