TOK FM – nowy rzecznik prasowy ZG PZŁ w akcji

Przypadkiem trafiłem na audycję radiową z udziałem nowego rzecznika prasowego ZG PZŁ i wytrzymałem do samego jej końca (audycji oczywiście), choć łatwo nie było. W trakcie trwania rozmowy Koleżanki Rzecznik ze znanym zapewne wszystkim Rafałem Gawłem, z tego co wiem, skazanym prawomocnym wyrokiem na 4 lata pozbawienia wolności i zapewne z tego powodu nieobecnym w studio,  przypomniałem sobie kolejne rundy bitwy o stanowisko rzecznika zrzeszenia i pomyślałem, że historia ta jest znakomitą ilustracją mechanizmu staczania się naszego Związku po równi pochylającej się coraz bardziej w dół. Przypomnijmy; 1/ Koleżanka Diana – „mocny” człowiek Lecha Blocha, organizator różnych wielkich imprez poprzedniego Zarządu Głównego, jeden z podstawowych negocjatorów formuły nowego Prawa Łowieckiego (tak, tak!!), aktywny, żeby nie powiedzieć agresywny, uczestnik wielu medialnych debat o polskim łowiectwie pod koniec panowania poprzedniego Zarządu Głównego – ostatnio na celowniku nowej władzy, 2/ zwycięzca konkursu ogłoszonego przez nowego Łowczego Krajowego, nazwisko którego nawet nie zdążyło zakotwiczyć się w naszej pamięci, tak szybko podał się do dymisji, 3/ Koleżanka Paulina, polująca od 3 lat Diana, która została wybrana w zwykłym do tej pory trybie, czyli w oparciu o wolę Łowczego Krajowego, jak sądzę.

Audycji nie będę relacjonował ale zachęcam do jej spokojnego wysłuchania. Dla mnie jedno nie budzi żadnych wątpliwości. Jeżeli nie zaczniemy budowania nowego wizerunku PZŁ i wizerunku polskich myśliwych, od oparcia ciał decyzyjnych o kompetentne kadry, to na pewno utoniemy. Takie kadry mogą być wyłonione jedynie w systemie konkursowym lub innym, gdzie podstawową cechą systemu musi być, zapisany w obowiązujących zasadach – np. statucie –  katalog kompetencji formalnych i doświadczenia/dorobku kandydata. Ta zasada powinna obowiązywać od poziomu koła łowieckiego do najwyższych stanowisk w Związku, bez żadnego wyjątku.  Etatowych pracowników Związku powinna dodatkowo obowiązywać  okresowa ocena – w trybie jednorocznym lub dwuletnim – będąca podstawą dalszego zatrudnienia. Patrząc na dotychczasowe działanie nowych władz Związku, również na proponowany zapis nowego statutu, nie znajduję niczego, co zapowiadałoby zmiany w tym kierunku. Ciągle budujemy władze Związku na obraz i podobieństwo komitetu centralnego z biurem politycznym na czele. Myślę, że nie trzeba nikomu przypominać, że taki model generalnie w tej części świata nie sprawdził się.