Ostatnie polowania przed IKP 2019

Przełom września i października to w łowiectwie gorący czas, a do tego, milowymi krokami zbliża się IKP. Sporo poluję z Herą. Żeby nie nudzić, parę słów o ostatnim weekendzie. Sobotni poranek – u nas leje od północy, ale na szczęście, w świętokrzyskim gdzie wybieraliśmy się z Maćkiem na kury i koguty, pogoda „dobra”. Jedziemy. Około 11.00 ruszamy w pole. Maciek z Goranem bliżej rzeki – na koguty. Ja z Herą wyżej – na kury. Po 3 godzinach z trokami pełnymi ptactwa wracamy do samochodu. Niedziela – piękny, słoneczny dzień. Przed południem wyjeżdżam sam z Herą do naszego łowiska. Kilkanaście kilometrów drogi i zanurzamy się z ciekawością w łąki nad Pszczynką. Z ciekawością, bo przecież każdy rok zmienia tą dziką jeszcze przestrzeń. Teren bardzo ciężki – wysokie trawy i nawłocie, a na obrzeżu łąki sporo kukurydzy. Liczne tropy saren i danieli. Po 2 godzinach na trokach zawisły 3 koguty. Wracamy. W środę rano ruszamy do Bawarii na spotkanie ze stawką 225 wyżłów krótkowłosych zgłoszonych do tegorocznej edycji IKP.