Grudniowe wędrówki po łowisku

Początek zimy w naszych stronach z pewnością potwierdza opinię o ociepleniu klimatu. Nie było praktycznie śniegu, a niewielki mróz trzyma tylko nocami, a i to nie codziennie. Pola ciągle mocno zielone, jednak bażanty stopniowo zaczynają przenosić się na swoje zwykłe zimowiska. Liczba pozyskanych w naszym polno-leśnym obwodzie lisów powoli zbliża się do okrągłej 100, znacząco też rośnie liczba pozyskanych jenotów. To zjawisko jest widziane we wszystkich sąsiadujących z nami obwodach i jest niestety prostym świadectwem wzrostu populacji tego drapieżnego przybłędy. Parę dni temu rozwiozłem karmę dla bażantów w części łowiska, a dzisiaj, mając chwilę wolnego czasu, postanowiłem przejrzeć zawartość posypów i dowieźć co nieco. Na pierwszych zdjęciach nasze zaplecze gospodarcze, powiększające się w tym roku o dwie wiaty na gromadzący się sprzęt rolniczy.
Zapraszam do galerii.