Martwimy się zakazem wiosennych polowań na słonki postrzegając go jako nieuzasadnione, w naszych warunkach, ograniczenie polowania, które nie naruszając stanu tego ciekawego mieszkańca naszych lasów pozwala na kontakt z budzącą się wiosną, małej przecież grupie myśliwych. Popatrzmy jak do tego problemu podeszli inni. Słonka należy do ptaków wędrownych, które pomiędzy terenami lęgów a zimowiskami przelatują tysiące kilometrów. Choć w Polsce i krajach nam ościennych raczej nie obserwuje się spadku populacji słonki to faktem jest zmniejszenie jej ilości np. na Wyspach Brytyjskich. W tym roku pod koniec zimy rozpoczął się praktyczny etap projektu, który nowoczesnymi metodami zamierza zbadać zachowanie się populacji słonki w Europie. Badania organizuje, jak to zwykle bywa, brytyjska pozarządowa organizacja zajmująca się ochroną przyrody. Projekt polega na śledzeniu za pomocą satelitarnych systemów pojedynczych słonek z założonym nadajnikiem. W lutym wypuszczono pierwsze 12 ptaków. Szczegóły tego niezwykłego projektu znajdują się na stronie http://www.woodcockwatch.com/ – strona dostępna jest też w języku polskim. W ciągu kolejnych lat, w miarę zgromadzonych środków finansowych, wypuszczane będą następne ptaki. Wielką zaletą tak zorganizowanych badań jest również to, że każdy może zainwestować swoje pieniądze w pojedynczy nadajnik i śledzić losy „swojej” słonki przez cały rok. Czyż można sobie wyobrazić lepszą promocję ekologii wbudowaną w praktyczne działanie? Brawa dla pomysłodawców i realizatorów. A mnie się ciągle marzy – może choć niewielką część naszych składek na PZŁ zaangażować w taki czy podobny projekt.
Game & Wildlife Conservation Trust Woodcock Watch – tego jeszcze nie było!
– 26 czerwiec 2012Kategorie: Łowiectwo, Łowiectwo - przemyślenia, Polecane, Wyróżnione



Dodaj komentarz