Czas ostatnio płynie dosyć wartko a tu jeszcze przyszło miłe zaproszenie na zające do Skalbmierza, do KŁ „Szarak”. Pogoda nie zapowiadała się niestety dobrze ale takim zaproszeniom się nie odmawia i po bardzo wczesnej pobudce ruszyliśmy z Maćkiem do odległego o 150 km łowiska. Zapowiadany deszcz co prawda nie padał ale temperatura wynosiła około 3 stopnie powyżej zera tak, że trochę obawialiśmy się jak uda się polowanie, na znanych przecież ze wspaniałych ziem polach. Po drodze złapaliśmy jeszcze gumę co
spowodowało dosyć spore nasze spóźnienie ale życzliwi koledzy z „Szaraka” oszczędzili nam połajanek i szybko
ruszyliśmy w teren. Rozległe piękne pola na których spędziliśmy ten dzień (koledzy wzięli 10 miotów), z pewnością zostaną w naszej pamięci. Maciek strzelając 4 koty został vice-królem polowania. Mnie, choć św. Hubert tym razem nie darzył, dane było spędzić naprawdę miły czas wśród wspaniałej atmosfery tego polowania. Zapraszam do galerii pokazującej fragmenty tego dnia zarejestrowane przez towarzyszącą nam Martę.



Dodaj komentarz