Wczoraj w czasie rodzinnego oglądania zdjęć z wyjazdu Marty i Maćka do Janowa Podlaskiego na ekranie monitora pojawiły się nie widziane wcześniej przeze mnie zdjęcia zrobione przez Martę w czasie spaceru z psami po sadzie. Zdjęcia wykonane były w ramach zapoznawania się z nowym aparatem i budowania przez Martę umiejętności fotografowania, ale widać że autorka posiada wrodzony talent stąd efekty jej wysiłku wydają mi się warte pokazania na stronie. Zapraszam do oglądania.


gupota i ochyda
Dziękuję za komentarz. Jak każda ocena tak i ta jest świadectwem wywołanych emocji, a czyż na końcu nie o to chodzi?