Rozmawiajmy!

Salomon i królowa Saba (1452-1466) autor Piero della Francesca

Salomon i królowa Saba (1452-1466) autor Piero della Francesca

Ostatnio na stronie FACE, przypomnę jest to Europejski Związek Organizacji Łowieckich pojawiła się informacja, że Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich zażądał od Komisji Europejskiej aby wszelkie jej dokumenty konsultacyjne redagowane były we wszystkich 23 językach Unii . Dlaczego ta informacja znalazła się na czołówce strony internetowej kierowanej do europejskich myśliwych, choć przecież tłem decyzji Rzecznika była sprawa od łowiectwa bardzo odległa? Warto zapoznać się z całością informacji znajdujących się  na ten temat na stronie Rzecznika, to co mnie osobiście wydaje się najważniejsze to zapis mówiący o prawie obywateli Unii do pełnej informacji o wszelkich inicjatywach dotyczących spraw wspólnych oraz o obowiązku rzeczywistych konsultacji społecznych tych inicjatyw przez Komisję Europejską. Bez dostępu do zrozumiałej dla obywatela Unii informacji nie ma rzeczywistego udziału w takich konsultacjach. Przekładając żądanie Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich na jeszcze prostsze słowa, oczekuje on od zarządzających Unią rzeczywistej rozmowy z obywatelami a nie tylko jej pozorów, rzeczywistej konsultacji proponowanych rozwiązań a nie jedynie ich fasady. Niecierpliwy czytelnik zapyta zapewne kolejny raz – a cóż to ma wspólnego z łowiectwem czy kynologią? Ano ma. Popatrzmy na sposób komunikowania się zarządzających Polskim Związkiem Łowieckim czy Związkiem Kynologicznym w Polsce ze swoimi środowiskami. Pamiętajmy, że oba związki realizują ważne zadania wspólne na terenie całego kraju, dysponują na ten cel wielkimi środkami finansowymi a przede wszystkim działają w imieniu środowisk, które reprezentują. Ostatnie dziesięciolecia przyniosły wielkie zmiany w technicznych możliwościach dotarcia z informacją do większości ludzi. Rozwój internetu zmienił świat ale czy zmienił dostatecznie  relacje na linii „władza” – obywatel? Relacje te jak w zwierciadle widać na stronach internetowych prowadzonych przez zarządzających PZŁ oraz ZKwP. Cóż w tym zwierciadle widać? To co działa, to z pewnością informacja o charakterze formalnym a więc regulaminy, kalendarze imprez, uchwały organów zrzeszeń  – z pewnością obszar ważny i potrzebny dla wszystkich ale czy ten najprostszy, jednokierunkowy przepływ informacji jest w dzisiejszych czasach wystarczający? Z pewnością nie, i to jest właśnie prawdziwy przekaz zawarty w decyzji Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich.  Czego praktycznie nie ma w przekazie władz PZŁ i ZKwP zawartym na ich stronach internetowych. Nie ma informacji o bieżącej działalności, dyskusji o codziennych i strategicznych problemach czy planach, nie ma żadnego miejsca na głos różnych środowisk działających wewnątrz wielkich przecież organizacji jakimi są PZŁ i ZKwP.

Wyrok Salomona - Wenecja, pałac Dożów

Wyrok Salomona - Wenecja, pałac Dożów

Żaden z zarządzających nie zadał sobie trudu aby napisać parę słów o sprawach nurtujących środowisko. Próżno na stronie ZKwP szukać informacji o wielkim problemie, który dla Związku powstał na skutek błędnie naliczanego w przeszłości podatku VAT,  co może mieć fatalne skutki dla finansów całej organizacji. Nie ma na stronie PZŁ żadnej informacji o skutkach praktycznych jakie dla wielu obszarów działania PZŁ (w tym kynologii łowieckiej) niesie nowa Ustawa o Ochronie Zwierząt, konia z rzędem temu kto znajdzie jakąkolwiek informację o funkcjonowaniu OHZ-ów czy o bilansie Zrzeszenia (w tej sprawie podobnie jest na stronie ZKwP). Takich tematów jest oczywiście mnóstwo. Brak jawności zawsze budzi demony podejrzeń i pomówień ale niestety również mocno poprawia komfort życia zarządzających z jednocześnie bardzo negatywnym wpływem tego komfortu na realizację codziennych zadań. Cóż wszyscy jesteśmy leniwi.