W marcowym numerze Braci Łowieckiej pojawił się artykuł Władysława Sobkowa zgłaszający kandydaturę Włodzimierza Korsaka na patrona polskich myśliwych. Z prawdziwą ciekawością przeczytałem ten tekst tym bardziej, że postać Włodzimierza Korsaka niesie w sobie wszystkie te cechy, które powinien posiadać patron naszego środowiska. Kto w tym łowieckim rankingu staje naprzeciw Jana Zamoyskiego – genialnego wizjonera, magnata, hetmana wielkiego, kanclerza koronnego, jednego z głównych twórców potęgi i chwały Rzeczpospolitej, która w ludziach na przekór wszystkiemu i wszystkim przetrwała setki lat? Naprzeciw staje człowiek również szlachetnie urodzony ale skromny, niesłychanie aktywny, pełen pasji obserwator ale nie wódz. Obdarzony licznymi talentami, wykształcony przyrodnik kochający i znający knieje dawnej Rzeczpospolitej ale i lasy współczesnej Polski. Człowiek, który z epoki minionej przeniósł przez zawieruchę historii wiedzę i wartości łowiectwa do czasów nam współczesnych, jeden z twórców współczesnego polskiego łowiectwa. Wiele a nawet bardzo wiele ich różni ale jest też coś co ich łączy. Dla mnie łączy ich umiłowanie świata w którym przyszło im żyć, łączy chęć zabezpieczenia dla potomnych wartości natury, które widzieli i rozumieli lepiej niż im współcześni. Warto aby stanęli naprzeciw siebie, warto abyśmy zobaczyli postawy obu tych ludzi i wybierając pomiędzy nimi zrozumieli jak wiele nam do nich brakuje i jak wiele pracy przed nami.
Zapraszam do przeczytania krótkich fragmentów Roku Myśliwego Włodzimierza Korsaka pięknie opisujących zapomniane już łowy z legawcem w dawnej Rzeczpospolitej http://meles.republika.pl/rozrusznik.html.
Rozdział X – Polowanie na cietrzewie z wyżłem
Rozdział XXVI – Z wyżłem na słonki
Poniżej tekst autorstwa Władysława Sobkowa w Braci Łowieckiej 3/2012



Dodaj komentarz