W ostatnich dniach sierpnia Marta i Maciek wybrali się na Mazury na kilka dni odpoczynku. Ponieważ wcześniej zapadła decyzja, że zostawiają sobie z miotu G Gorana postanowili zabrać ze sobą szczeniaka rozpoczynając tym samym okres jego przygotowywania do nowego życia. Było trochę obaw związanych z tym czy maluch poradzi sobie w czasie długiej podróży i w zmieniających się warunkach ale ostatecznie zapakowali się do samochodu i ruszyli w dal. Pierwszym celem była wynajęta nad spokojnym mazurskim jeziorem kwatera. Goran podróż zniósł znakomicie a większość czasu przespał na kolanach Marty. Swoje potrzeby sprawnie załatwiał w czasie krótkich przystanków po drodze. Potem było tylko lepiej. Maluch doskonale wpisywał się w zmieniające się wokół niego otoczenie, na łódce czuł się jakby całe życie tak spędzał czas a nawet nie zawahał się zanurkować skacząc z pomostu do pływającego Maćka. Po prostu skoczył na głęboką wodę, dotarł prawie do dna zanurzając się całkowicie a po wypłynięciu na powierzchnię, niczym nie zrażony, popłyną za Maćkiem – po prostu mały wodołaz. W nocy budził śpiących obok niego sygnalizując potrzebę wyjścia na dwór i ani razu nie zabrudził pomieszczenia w którym spał. W ciągu tych kilku dni zmężniał, stracił swój brzuszek i wyraźnie dojrzał. Po prostu się sprawdził i pokazał, że pochodzi z dobrej rodziny. Garść zdjęć z tego wyjazdu w załączonej galerii.
Marta, Maciek i Goran ze Skolnitego na Mazurach
– 5 wrzesień 2012Kategorie: Goran, Hodowla "ze Skolnitego", Miot G, Polecane


Dodaj komentarz