Polski Związek Łowiecki – jaki powinien być, moim zdaniem

Natenczas Wojski .........

Natenczas Wojski ………

Krytykujemy, podziwiamy, nienawidzimy – wiele różnych emocji, w różnych środowiskach, budzi nasz Związek. Czy jednak potrafimy o Nim rozmawiać bez emocji i merytorycznie pamiętając, że wszystko może być lepsze, i lepsze, i lepsze ……? Spróbuję ja, po swojemu, opowiedzieć jaki marzy mi się nasz Polski Związek Łowiecki.

Po pierwsze fundamenty, formalne ramy w których działamy – dwie zasady są dla mnie  nienaruszalne, pierwsza z nich to zapis o tym, że zwierzyna w stanie wolnym jest naszą, Polaków wspólną własnością oraz druga gwarantująca społeczny charakter Związku. No i jeszcze trzecia, niezwykle ważna cecha naszego łowiectwa – duże obwody łowieckie dające szansę na bycie czymś więcej niż tylko wykonującymi polowanie, jak to w wielu krajach niestety funkcjonuje. Co do reszty widzę potrzebę wielu zmian, których celem ma być eliminacja obecnych niedoskonałości a nawet patologii oraz, a może przede wszystkim, poprawa skuteczności działania. Zacznijmy od samej góry bo ona wymaga wielu trudnych ale niezwykle ważnych zmian. Co rozumiem pod pojęciem góry – dla mnie górą, związaną licznymi więzami formalnymi i nieformalnymi, są centralne i okręgowe struktury Związku nie budujące praktycznie żadnej wartości dodanej do aktywności myśliwych w Polsce a dysponujące przy tym ogromnymi i przejadanymi w większości środkami.

Pierwszą i niezwykle ważną rzeczą, którą należałoby zrobić jest upodmiotowienie okręgowych struktur PZŁ poprzez danie im osobowości prawnej, uzależniając przy tym ich finansowanie od zasobów regionu w którym działają. Celem tej zmiany jest zbudowanie rzeczywiście samorządowych struktur Związku w terenie i silne powiązanie ich z kołami- nie rezygnując oczywiście z funkcji kontrolnych, które nawet powinny być usprawnione i wzmocnione. Trzeba zbudować silne merytorycznie zespoły na szczeblu okręgu, potrafiące kreować i realizować projekty w skali swojego działania oraz integrować zadania realizowane przez koła, w ramach rejonów hodowlanych. Wszystko to, co wymaga akceptacji i współpracy ponad poziomem kół łowieckich, powinno stanowić podstawowy przedmiot aktywności okręgu. Tak funkcjonująca okręgowa rada łowiecka powinna być mocnym, merytorycznym partnerem zarówno dla organów administracji państwowej i samorządowej, jak i struktur Lasów Państwowych na obszarze swojego działania. Okręgowa rada łowiecka powinna być w stanie realizować różnego rodzaju zadania, w tym prowadzić  działalność gospodarczą związaną z łowiectwem oraz  stwarzać dobre warunki dla szeroko rozumianego, a nie tylko bardzo formalnego szkolenia, jak jest to obecnie. Okręgowe struktury PZŁ powinny mieć możliwość dzierżawienia obwodów łowieckich, na terenie których mogłyby realizować zadania szkoleniowe czy wdrażać różne modelowe projekty, wykorzystywane potem w kołach regionu czy szerzej. O składzie okręgowych rad łowieckich powinni decydować w demokratyczny sposób elektorzy będący członkami zarządów kół w okręgu, a więc myśliwi aktywnie realizujący gospodarkę łowiecką i znający jej bieżące potrzeby i trudności. Wybór składu zarządu okręgowego powinien pozostawać jedynie w gestii lokalnych rad łowieckich, określających szczegółowe wymagania w stosunku do kandydatów oraz ustalających sposób ich wynagradzania. Okręgowe rady łowieckie i zarządy okręgowe obok nadzoru nad pracą kół łowieckich powinny być dla tych kół realnym wsparciem merytorycznym, ale też powinny określać cele i zadania do realizacji, w ramach zadań całego Związku.

Naczelna Rada Łowiecka – kompetencje, zadania i sposób wyboru. Tak jak jest obecnie, Naczelna Rada Łowiecka powinna być rodzajem Sejmu Łowieckiego w okresie pomiędzy zjazdami, tworzącego ogólne ramy i zasady funkcjonowania zrzeszenia na terenie całego kraju, zgodnie ze wskazaniami Krajowego Zjazdu Delegatów i bieżącymi potrzebami. Naczelna Rada Łowiecka powinna gwarantować taki poziom kompetencji i aktywności swoich członków, aby głos jej był ważnym elementem w toczącej się ciągle dyskusji o naszej relacji ze środowiskiem. Naczelna Rada Łowiecka powinna kreować programy badawcze oraz różne zadania praktyczne w skali swojego działania, będąc stale w ścisłej relacji z okręgowymi radami łowieckimi, integrując ich pracę wokół dużych, przekraczających skalę okręgu, projektów. Wybór członków Rady Naczelnej powinien być dokonywany w systemie elektorskim, gdzie elektorami są wszyscy członkowie okręgowych rad łowieckich, co znacznie poprawi jakość podejmowanych decyzji personalnych.

Finansowanie centralnych i okręgowych struktur Związku, będące obecnie jednym z najważniejszych źródeł patologii w zrzeszeniu, powinno ulec zmianie. Po pierwsze, powinna nastąpić zmiana zasady finansowania z budżetowego, a więc takiego jak jest obecnie, na zadaniowe. Co to praktycznie oznacza. Taka zmiana oznacza przede wszystkim to, że członkowie PZŁ ze swoich kieszeni oraz z pożytków płynących z aktywności, również gospodarczej, kół łowieckich finansować będą rzeczywiste zadania realizowane przez zrzeszenie, zgodnie z przedstawionym ich przedstawicielom i zaakceptowanym, budżetem tych zadań. Oznacza to też, że kadry związku buduje się wokół zadań a nie stołków, łatwo jest też określić skuteczność pracy i mierzyć jej efekty. Pieniądze powinny płynąć od kół do okręgów i od okręgów do centrali zgodnie z przedstawionym preliminarzem wydatków na realizację uzgodnionych zadań. Po wtóre, zasady finansowania ludzi i zadań w zrzeszeniu powinny pozostawać całkowicie jawne, co nie oznacza, że kompetentnych i aktywnych ludzi będzie się słabo wynagradzać. Taka zasada oznacza po prostu, że czytelne będzie związanie płac z efektem pracy. Jasne jest, że Polski Związek Łowiecki jest wielkim stowarzyszeniem, realizującym skomplikowane zadania na terenie całego kraju i zmianom w tak szerokim zakresie muszą towarzyszyć przemyślane działania legislacyjne dotykające wszystkich podstawowych dokumentów zrzeszenia. Pamiętać też trzeba, że wszelkie zmiany, w obecnej sytuacji łowiectwa, stworzą pokusę dla naszych przeciwników. Jedno jest wszakże dla mnie oczywiste – bezruch, apatia intelektualna i lęk czynią nas bezradnymi wobec nieuchronnie nadchodzących zmian i spowodują, że wielki, wspólny i budowany już prawie 100 lat dorobek ulegnie zaprzepaszczeniu.

Na koniec krótkie podsumowanie mojego wywodu, czyli jakie zmiany w PZŁ uważam za najważniejsze:

1. Upodmiotowienie okręgowych rad łowieckich przez danie im osobowości prawnej oraz zwiększenie zakresu ich kompetencji i odpowiedzialności

2. Zmiana systemu finansowania struktur PZŁ z budżetowego na zadaniowy