12 lipca 2013 r. kilkunastu myśliwych, miłośników wyżłów spotkało się w Jankowicach koło Pszczyny i powołało do życia Klub Wyżłów Polskiego Związku Łowieckiego. Klub został zatwierdzony 26.07.2013 r. uchwałą nr 20/2013 Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego, jako klub specjalistyczny, zgodnie z paragrafem 113 Statutu Zrzeszenia. Dlaczego powołano Klub? Żeby mówić o sprawach ważnych trzeba mówić prosto i jasno, i ja spróbuję tak powiedzieć o idei spotkania w Jankowicach.
Wyżeł jest psem myśliwskim!, wszystkie rasy grupy VII FCI zostały stworzone w ciągu setek lat, przez pokolenia myśliwych-kynologów, dla wykonywania szczególnych zadań w łowiectwie. Od Portugalii, poprzez Wyspy Brytyjskie, kraje Zachodniej, Południowej i Środowej Europy aż po węgierską pusztę, stworzono grupę ras bardzo różnych w formie ale mających niezwykłe cechy wspólne. Wysiłkiem wielopokoleniowej selekcji wyhodowano psy o wielkiej pasji łowieckiej, z wbudowaną w ich psychikę cechą karzącą służyć tej pasji człowiekowi – stójką, cechą pozornie przeciwną ich drapieżnej naturze i przez to niezwykle trudną do uzyskania i utrwalenia. Ta cecha sprawia jednak, że wyżeł, jak żaden inny pies myśliwski, tworzy ze strzelcem-myśliwym jeden zespół. Ta cecha jest niepowtarzalnym symbolem tej grupy psów, bez tej cechy wyżeł przestaje być wyżłem. Zamiast czekolady staje się wyrobem czekoladopodobnym, że użyję nazewnictwa z czasów słusznie minionych. W różnych częściach Europy cechę tą zamknięto w bardzo różnej formie, że przywołam tylko przykłady spaniela bretońskiego, pointera czy węgierskiego wyżła szorstkowłosego. Stało się tak, gdyż forma służyła jedynie optymalnemu wykorzystaniu podstawowych predyspozycji wyżła w różnych warunkach terenowych, różnym klimacie i w różnym łowiectwie, na rozległych przestrzeniach Europy. Forma budowała też urok tego polowania, a pamiętajmy, że polowanie w wyżłem było polowaniem szlachetnie urodzonych.
Cały dorobek kynologii, a może szczególnie dorobek kynologii łowieckiej, jest trwałym elementem kultury człowieka, elementem niematerialnym tej kultury i przez to wymaga ochrony w szczególny sposób. Wyhodowanie ras grupy VII FCI i umiejętność ich łowieckiego wykorzystania jest bez wątpienia samodzielnym dorobkiem kultury europejskiej. Czy możliwe jest przetrwanie tych ras i ich rozwój bez ścisłej współpracy kynologów i myśliwych? Z pewnością nie. Nie da się oderwać wyżła od łowiectwa, nie da się przenieść w hodowli jego podstawowych cech bez łowiectwa i wszystkich tych narzędzi, które stworzono dla oceny predyspozycji łowieckich wyżłów. Trzeba też pamiętać, o czym pisałem wyżej, że wyżeł i myśliwy, w łowieckim wysiłku, to jedność. Ten zespół to nie tylko pies. Trzeba promować, ćwiczyć, utrwalać i bronić od zapomnienia umiejętność polowania w wyżłem, jako niezbędnego elementu tego fragmentu kultury człowieka.
Taka jest wizja leżąca u podstaw założenia Klubu Wyżłów Polskiego Związku Łowieckiego. Chcemy pracować żeby wyżły pozostały psami myśliwskimi, chcemy pracować żeby nie uległa zapomnieniu szlachetna umiejętność polowania z nimi. Chcemy współpracować z wszystkimi, którzy pomogą nam zrealizować tą wizję i głęboko wierzymy, że nasze plany przyniosą dobre owoce.
Zbigniew Ciemniewski
Prezes Klubu Wyżłów
Polskiego Związku Łowieckiego


Kol. Zbigniewie życzę wytrwałości i efektów w propagowaniu wartości kynologicznych wśród kolegów myśliwych. Pomysł dobry ale znając podejście do kynologii łowieckiej przez myśliwych, nie będzie to łatwe zadanie
Jak to mówią – nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Jestem dobrej myśli. Moim zdaniem nie do końca jest problem w tym, że myśliwi widzą kynologię łowiecką jak ją widzą. Problem w tym, że wielu to odpowiada ale sądząc z tego co widzę po rejestracji klubu – damy radę.
Pozdrawiam
nareszcie coś drgneło w PZŁ
Pewnie tak ale też trzeba uruchomić aktywność własną bo nic się samo nie stanie. Pozdrawiam