Pierwsze polowanie Pufy

O 3 nad ranem wróciłem ze Starzawy a tu trzeba rano wstawać na kolejny wypad na kaczki. Na polowanie do „Cyranki” ruszyłem jednak z prawdziwą przyjemnością. Towarzyszył mi Tomek, świeżo upieczony kandydat do PZŁ, oraz Jaga, Buba i Pufa. Dla najmłodszej Pufy miało to być pierwsze polowanie w życiu. Ja byłem niezwykle ciekawy jak się spisze, ona natomiast czuła, że dzieje się coś ważnego i ciekawego i po prostu szalała z radości. Stan kaczek w tym roku nie zapowiada się dobrze, czego miałem okazję doświadczyć w sobotę w Starzawie a co potwierdził kol. Janek mający już za sobą pierwsze w tym sezonie polowanie. No cóż, ruszamy w teren – będzie co św. Hubert zdarzy. Kaczek było rzeczywiście dużo mniej niż przed rokiem ale dla mnie to polowanie zostanie w pamięci obrazami wspaniałej pracy Jagi i Buby oraz doskonałym zachowaniem mojej Pufy. W Pufie płynie prawdziwie labradorska krew. W naturalny, niewyuczony sposób rozumie swoje zadanie, potrafi doskonale wpisać się w zdarzenia, szaleje w wodzie nie bojąc się wypłynąć bardzo daleko w staw i przede wszystkim ma naturalny, instynktowny aport co pokazała w czasie dochodzenia do dalekiej kaczki. Zapraszam do galerii zdjęć z tego polowania.