Kaczki i gęsi (liczne) w oświęcimskiej „Cyrance”

W nocy z soboty na niedzielę wróciłem z Kozłówki na Lubelszczyźnie a już wczesnym popołudniem ruszyłem na stawy dzięki miłemu zaproszeniu kolegów z oświęcimskiej „Cyranki”. Tym razem wziąłem ze sobą moje labradorki, głównie z myślą o kolejnym treningu młodej Pufy. Było super. Kaczek więcej niż na początku sezonu ale prawdziwym daniem głównym były gęsi coraz liczniejsze na tamtejszych stawach. Pufa pracowała bardzo dobrze a na jednym ze stawów popisała się nurkowaniem za postrzałkiem kaczki – prawie na środku stawu. Suczka rozwija się pod względem łowieckim coraz lepiej i z pewnością godnie zastąpi staruszkę Bubę. Zapraszam do galerii poniżej.