Kolejne dni polowania w krainie pardwy, renifera i łosia

Drugi dzień polowania – lecimy na górę której nazwa w szwedzkich ustach brzmi „Czapka” ale jej zapis zajmuje jedną linię na formacie A-4. Powrót też helikopterem ponieważ jest to ponad 20 km od naszego obozu. Teren mniej górzysty i w sumie łatwiejszy do polowania jednak spotkaliśmy wyraźnie mniej pardwy niż poprzednio. Trudno powiedzieć dlaczego, według naszego przewodnika jest to najlepsze miejsce w całej okolicy. Psy wielokrotnie sygnalizowały obecność ptaków ale tylko 2 razy udało się dojść do strzału. Obie pardwy zostały zapisane na mój rachunek. Dzień piękny i choć na koniec góry polały nas zimnym deszczem to widzieliśmy naprawdę piękne miejsca i spotkali ciekawego zwierza. Na fotograficzną relację z tego i kolejnego dnia zapraszam do galerii poniżej. Następny wpis to będzie już polowanie na pardwę górską – nawet dla Szwedów polowanie ekstremalne – zapraszam wkrótce.

1. Dzień drugi – pardwy, renifery i łoś

2. Dzień trzeci – szlakiem hodowców reniferów