Dlaczego organizujemy próby i konkursy polowe wyżłów?

Wszystko to oczywiście prawda…Ale…. gdyby tak zasadniczo podchodzić do spraw hodowli, to większość z nich by po prostu nie przetrwała, Przynajmniej jeśli chodzi o brytyjczyki. Śmiem twierdzić,że 3/4 ludzi nabywa je tylko i wyłącznie ,,dla urody”.

A ciekaw jestem,jakie próby przechodzą w Polsce np. Rhodesiany :)”

Niech ten komentarz, do krytyczneoceny poziomu psów i przewodników na jednym z konkursów w Polsce,  zamieszczony przez czytelnika na stronie Klubu Wyżłów PZŁ, będzie inwokacją do moich rozważań o tym – dlaczego organizujemy próby polowe i konkursy wyżłów? Pytanie to brzmi omal jak herezja ale czasem od odpowiedzi na pozornie oczywiste pytania warto zaczynać.

Co jest powodem, że podejmujemy wysiłek organizacyjny i finansowy dla przeprowadzenia prób polowych i konkursów wyżłów? Proszę też pamiętać, że choć nominalnie organizatorami tych imprez są zarządy okręgowe PZŁ, to praktyczny wysiłek organizacyjny, kosztem własnego czasu a nierzadko i pieniędzy dźwigają na sobie członkowie komisji kynologicznych i myśliwi. Wymienię te powody, bo jest ich kilka;

1. ocena wrodzonych cech młodych psów a w szczególności ocena cech będących fundamentem ich zgodności ze wzorcem i predyspozycji łowieckich a więc – stójka, pasja łowiecka, styl pracy, charakter,

2. ocena ich przydatności do hodowli, jak również ocena wartości hodowlanej ich rodziców – niezwykle ważna jest możliwość oceny wartości użytkowej możliwie dużej ilości młodych psów z jednego miotu,

3. możliwie najlepsze przygotowanie psów do wszechstronnego wykorzystania w łowiectwie,

4. wypromowanie, w środowisku myśliwych i hodowców, psów o najlepszych cechach łowieckich,

5. szkolenie przewodników psów oraz innych myśliwych w zakresie prawidłowego przygotowania wyżła do wykorzystania w łowiectwie i etycznego z nim polowania.

W tym miejscu chcę wrócić do głosu zacytowanego na początku mojego tekstu ponieważ w istocie dotyka on jednego z kluczowych pytań współczesnej kynologii. Pytanie to brzmi po prostu – jakie chcemy mieć psy?, do czego zmierza hodowla?, w jakim stopniu cechy użytkowe mają być podstawą doboru hodowlanego? (pamiętajmy, że 7 na 10 grup FCI to psy wyhodowane do polowania), czy chcemy zmienić zapisy wzorców ras umieszczając w nich jedynie cechy eksterieru? Na szczęście, te pytania muszą rozstrzygnąć gremia decyzyjne w FCI – nam pozostaje solidne realizowanie dotychczasowych wzorów postępowania a więc, w przypadku wyżłów rzetelne oparcie ich hodowli o predyspozycje łowieckie, stanowiące fundament na którym te rasy powstały. Wszelkie rozważania o tworzeniu osobnych linii użytkowych i wystawowych należy traktować, moim zdaniem, jako działalność na szkodę kynologii. Nie ma żadnych podstaw formalnych dla istnienia takiego rozdziału, co więcej, w moim pojęciu hodowanie wyżłów nie mających udokumentowanych dostatecznie cech użytkowych jest działalnością niezgodną z regulaminami FCI i ZkwP i do tego szkodliwą. To jest ten strategiczny i syntetycznie podany powód dla którego organizujemy próby polowe i konkursy wyżłów. Ciągnąc dalej – tak stawiając sprawę, nie można hodować wyżłów bez aktywnego udziału w hodowli myśliwych i związków łowieckich i sądzę, że ta uwaga dotyczy wszystkich ras myśliwskich.

Tyle teoria, a jak ta teoria przekuwana jest w praktyczne działanie w  Polsce?

Popatrzmy jak definiuje cele dla których prowadzimy próby polowe i konkursy psów myśliwskich (już nie tylko wyżłów) paragraf 1 Postanowień ogólnych do Regulaminów Prób i Konkursów Psów Myśliwskich obecnie obowiązujący w PZŁ.

§ 1

Próby i konkursy pracy psów myśliwskich mają na celu popularyzowanie kynologii

łowieckiej poprzez sprawdzanie i stałe podnoszenie jakości użytkowych psów myśliwskich.

Na konkursach uwzględnia się przy ocenia psa nie tylko jego przymioty wrodzone, ale

również umiejętności nabyte podczas szkolenia.

Poza tym, jak widać niezwykle skromnie definiującym cele stojące przed próbami i konkursami zapisem, w szczegółowych regulaminach prób i konkursów nie podano żadnego innego powodu organizacji tych imprez – dlaczego? Dlaczego sprowadza się rolę prób i konkursów jedynie do robienia marketingu kynologii łowieckiej? Sprawa wydaje mi się niestety dosyć prosta ale to już na osobny tekst.

Popatrzmy jeszcze jak traktuje ten problem Regulamin Hodowli Psów Rasowych ZkwP, a dokładnie jeden z załączników do tego regulaminu;

Wykaz ras psów, które oprócz przepisów Regulaminu Hodowli Psów Rasowych

objęte są dodatkowymi wymogami hodowlanymi

zatwierdzonymi przez Zarząd Główny Związku Kynologicznego w Polsce,

obowiązujące od 1.01.2011 r.

(z uwzględnieniem zmian zatwierdzonych przez Plenum ZG w dniu 2.04.2011, 15.12.2012

oraz 31.07.2013)

Grupa VII

WYŻŁY BRYTYJSKIE

– dyplom minimum III stopnia na próbach pracy wyżłów lub na field-trialsach lub konkursach

polowych wielo- bądź wszechstronnych

– wynik badania na dysplazję: A, B, C (psy i suki kwalifikowane po 01.07.2011)

WYŻŁY KONTYNENTALNE

– PSY – dyplom I stopnia na próbach pracy wyżłów lub dyplom minimum III stopnia

na field-trialsach lub konkursach polowych wielo- bądź wszechstronnych

– SUKI – dyplom minimum III stopnia na próbach pracy wyżłów lub na field-trialsach

lub konkursach polowych wielo- bądź wszechstronnych

– wynik badania na dysplazję: A, B, C (psy i suki kwalifikowane po 01.07.2011)

Tutaj już lepiej, choć doprawdy trudno zrozumieć dlaczego wspaniałe użytkowo wyżły brytyjskie mają mieć niższe wymagania niż wyżły kontynentalne? Ten zapis regulaminowy pokazuje też bardzo wyraźnie, jak niezbędna jest współpraca obu związków w zakresie racjonalnego doboru do hodowli a szczególnie jak bardzo regulaminy prób i konkursów oraz sposób ich przeprowadzania będą rzutowały na jakość hodowlaną naszych wyżłów. To już temat na kolejny artykuł.

Zapraszam do dyskusji.