Rekordowe koguty

Po paru deszczowych, nieprzyjemnych dniach wybrałem się z Maćkiem na koguty. Wzięliśmy ze sobą, jak zwykle, nasze młode wyżły Gorana i Gapę. Pogoda była całkiem niezła – kilka stopni powyżej zera, słaby ale wyraźny wiatr z północnego-wschodu. Nastroje mieliśmy dobre gdyż wcześniejsze wyjazdy w teren pokazały, że w tym roku stan bażanta jest całkiem niezły. Wybraliśmy rejon Rudziczki i Baranowic i o 10.00 ruszyliśmy w teren. Po 4 godzinach polowania na rozkładzie mieliśmy 13 kogutów a gdyby nie kilka pudeł i trochę więcej szczęścia, wynik byłby jeszcze lepszy. Prawdziwie świętokrzyski rozkład! Co również ważne, dzięki pracy psów nie zostawiliśmy w terenie żadnego postrzałka.

Po takim dniu nie jest żal pracy ostatnich 2 lat, postawionych na własny koszt i własnym staraniem 20 podsypów i wywiezionych własnym trudem i na własnych plecach (głównie Maćka) wielu ton kukurydzy. Jestem przekonany, że ta praca, łagodna tegoroczna zima oraz ciepła wiosna i lato, że nie wspomnę o intensywnym odstrzale drapieżników w ostatnich latach przywróciły stan bażanta do poziomu zbliżonego do tego, jaki był u nas jeszcze niedawno. Nasz żorski obwód ma wspaniałe warunki dla intensywnej gospodarki drobną zwierzyną, głównie bażantem i warto podjąć wysiłek aby ten potencjał mógł być przez koło wykorzystany.

PS. W galerii zdjęcia spotkanego „ekologa” mającego problem z naszym polowaniem ale nie mającego problemu z własnymi, wolno biegającymi po polu owczarkami. Może ktoś potrafi rozpoznać tego „miłego” faceta który opanował agresję dopiero po serii zdjęć z komórki i telefonie na policję.

Poniżej linki do obrazów z naszych wyjazdów w teren z karmą oraz parę zdjęć z naszego dzisiejszego polowania. http://psymoje.pl/2013/12/04/dokarmianie-bazantow-grudzien-2013/

http://psymoje.pl/2013/02/04/kolejny-wypad-z-karma-dla-bazantow/

http://psymoje.pl/2013/01/23/hu-hu-ha-nasza-zima-zla/