Kaczki w Dolinie Stobrawy – dzień pierwszy

W tym roku, pamiętając wcześniejsze wspaniałe polowania w tamtych stronach, ruszyliśmy z Maćkiem oraz Gapą i Goranem na Opolszczyznę, na pierwsze kaczki w tym sezonie. Przenocowaliśmy w miejscowym zajeździe i rano ruszyliśmy na zbiórkę. Kolejny już dzień zapowiadał temperaturę wyraźnie powyżej 30 stopni, co oznaczało bardzo trudne warunki zarówno dla nas jak i dla psów. Taki też ten dzień był. Żar lał się z bezchmurnego ale prawie szarego z gorąca nieba. Na szczęście kaczki dopisały znakomicie i na popołudniowym pokocie leżało 207 sztuk, a jak zawsze, mogło być jeszcze lepiej. Maćkowi tego dnia św. Hubert nie sprzyjał, mnie natomiast poszło nieźle. Gapa napracowała się bardzo, twardo pracując w szuwarze i podnosząc chyba ze 30 sztuk na kolejnych stawach. Galeria zdjęć poniżej.