Kuropatwy w Przybyszewie

Wracając z maratonu konkursowego w Gradowie spotkałem się z kolegami ze Spalskiego Towarzystwa Łowieckiego w Przybyszewie, na wcześniej zaplanowanych kuropatwach. Ponieważ przyjechałem trochę wcześniej, pobuszowałem z moją Gapą na nadpilickich łąkach, gdzie spotkaliśmy parę rodzinnych stadek, już dobrze wyrośniętych bażantów. Potem była sympatyczna kolacja w znakomitym gronie i przy stole suto zastawionym prawdziwymi przysmakami, a od rana kury. Polowaliśmy w scenerii jak za dawnych lat, kur było sporo i choć dzień był ciepły, a przez to męczący zarówno dla nas jak i dla naszych psów, to wieczorem humory wszystkim dopisywały znakomite. Poniżej kilka zdjęć z tego polowania. Nie ma niestety zdjęć z pola, ale tym razem, naprawdę ciężko z Gapą pracowaliśmy przy kurach, bez większych szans na zabawę z aparatem.